PARTNER PORTALU

Dumping cenowy nie dla polskich firm budowlanych

Międzynarodowe koncerny budowlane stać na dumping cenowy w wybranych przypadkach i na realizowanie kontraktu po to, aby odnotować obrót i przepływy finansowe oraz pokazać się przed rokującym inwestorem. Nas, czysto polskich firm, na to nie stać - o wyzwaniach, jakie stoją przed polskimi firmami budowlanymi mówi Mariusz Pałka, prezes Totalbudu.

Autor: HouseMarket.pl 11 grudnia 2015 09:19

Polskich firm budowlanych – założonych przez Polaków, z polskim kapitałem, z polskimi zarządami – liczących się i działających w segmencie mieszkaniowym jest zaledwie kilka. Większość firm tej branży działających w Polsce to zachodnie koncerny albo zagraniczne firmy, które wykupiły polskie marki.

- Wyzwaniem dla polskich firm jest sprostanie konkurencji ze strony spółek i korporacji z kapitałem zagranicznym i potężnym zapleczem finansowym. Takie podmioty stać na to, aby działać na zasadzie dużego obrotu przy bardzo małej rentowności - mówi Mariusz Pałka, prezes firmy Totalbud. - To jest największy problem dla firm czysto polskich, ponieważ nie mamy tutaj do czynienia z rzetelnymi warunkami konkurencji wolnorynkowej.

Według przedstawiciela polskiej branży budowlanej duże zagraniczne podmioty funkcjonują w ramach minimalnej rentowności, więc trudno z nimi konkurować w przetargach. - Pod względem inżynierskim, technologicznym, organizacyjnym polskie firmy nie odstają niczym od światowych gigantów, ale różnica zachodzi na poziomie zarządzania finansowego. Międzynarodowe koncerny stać na dumping cenowy w wybranych przypadkach i na realizowanie kontraktu po to, aby odnotować obrót i przepływy finansowe oraz pokazać się przed rokującym inwestorem. Nas, czysto polskich firm, na to nie stać - mówi.

 Odrębnym wyzwaniem jest także myślenie perspektywiczne na nadchodzący okres, gdy ograniczą się, lub wręcz skończą, unijne środki finansowe dla Polski oraz gdy wygaśnie obecny boom mieszkaniowy. - Trzeba będzie wówczas umieć odnaleźć się na rynku. Kto nie wykaże zdolności do dywersyfikacji portfela zamówień ten może zaznać poważnych problemów - mówi Mariusz Pałka.

Portfel zamówień Totalbudu w sektorze budownictwa mieszkaniowego na rok 2016  jest zapełniony w połowie. - Kilka kontraktów jest w trakcie negocjacji, ale jest jeszcze zbyt wcześnie, aby podsumowywać efekty tych umów. Niedawno oddaliśmy do użytku budynek mieszkalny na warszawskich Stegnach przy ulicy Pory. Obecnie przede wszystkim koncentrujemy się na naszych bieżących kontraktach. W styczniu 2016 r. oddamy do użytku budynek mieszkalny Villa Juliette dla francuskiej deweloperskiej Grupy Spirit - wylicza Mariusz Palka. - Właśnie rozpoczęliśmy inwestycję mieszkaniową na stołecznym Imielinie w rejonie ulic Gawota i Wędrowców.

Podobnie na wczesnym etapie jest inna stołeczna budowa przy ulicy Dzwonniczej – chodzi w tym przypadku o City Corner Apartments dla firmy deweloperskiej Novdom. Trwają intensywne roboty na warszawskiej Pradze Południe, gdzie dla Aneo Development Totalbud stawia obiekt mieszkalny przy ulicy Kruszewskiego 2 – będzie on gotowy latem 2016 r. - Zaawansowane są również nasze roboty na Woli, gdzie dla stołecznej Spółdzielni Mieszkaniowej „Koło” budujemy Apartamenty Księcia Janusza przy ulicy Lędzkiej 2. Będą one gotowe w pierwszej połowie 2016 roku - dodaje prezes firmy. - Terminowe wywiązanie się ze wspomnianych kontraktów jest dla nas w tej chwili najważniejsze.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych