PARTNER PORTALU

Analitycy sceptycznie o propozycji ZBP ws. frankowiczów

Najnowsza propozycja ZBP ws. frankowiczów nie rozwiązuje ich problemu. Zanim banki cokolwiek zaproponują powinny przedstawić symulację, jaka część frankowiczów zyskała na kredytach walutowych, a jaka straciła - uważają analitycy.

Autor: PAP 28 maja 2015 13:28

Związek Banków Polskich poinformował w środę o podpisaniu przez banki deklaracji w sprawie udzielenia wsparcia dla kredytobiorców posiadających kredyty mieszkaniowe, w tym walutowe. Zakłada ona m.in., że w roku 2015 banki przeznaczą ponad 800 mln zł na pomoc kredytobiorcom mieszkaniowym - przede wszystkim dla rodzin i osób uboższych oraz dla tych, którzy dotknięci zostali zdarzeniami losowymi.

Pytany o komentarz do tej propozycji Piotr Kuczyński z firmy Xelion uważa, że w sprawie kredytów frankowych w pierwszej kolejności należałoby odpowiedzieć na trzy pytania: czy frankowiczom w ogóle potrzebna jest pomoc, w jakim celu jest potrzeba, a także kto ma za to zapłacić. Według niego pomoc dla frankowiczów jest potrzebna, bo "kryzys nadszedł dość nagle i nieoczekiwanie", a banki i kredytobiorcy zostali zaskoczeni gwałtownym wzrostem kursu franka. "Dlatego jakaś pomoc tym, którzy zostali mocno dotknięci się należy" - zaznaczył. Jak przyznał banki już zrobiły w tej sprawie sporo, proponując np. po styczniowym gwałtownym wzroście kursu franka tzw. sześciopak (ujemny LIBOR itd.).

- Na drugie pytanie, w jakim celu, ja odpowiedziałbym: żeby zniknęło widoczne już gołym okiem ryzyko dla systemu bankowego - to powinien być cel nadrzędny - podkreślił Kuczyński. - Ta propozycja banków tego nie rozwiązuje. Nie zabezpiecza bowiem przed kolejnym podobnym kryzysem i np. wzrostem kursu franka do 6 zł, czego nie można wykluczyć - mówił.

Według Kuczyńskiego najlepszą metodą rozwiązania tego problemu byłoby przewalutowanie kredytów walutowych na złotówki, bo "głównym celem powinno być zminimalizowanie zagrożenia walutowego". Analityk przyznaje, że przeprowadzenie tego może być trudne, bo przewalutowanie po kursie wzięcia kredytu "w ogóle nie wchodzi w grę".

"To oznaczałoby, że za kredyty tysięcy ludzi musiałyby zapłacić miliony" - podkreślił ekspert. Zwrócił uwagę, że najwyraźniej nie rozumiał tego prezydent-elekt Andrzej Duda, zapowiadający przewalutowanie kredytów po kursie wzięcia. "W efekcie kilka banków by upadło, pozostałe zakręciłyby kurek z kredytami, a to odbiłoby się na całej gospodarce" - ocenił. "Zapłacilibyśmy za to wszyscy" - dodał Kuczyński.

Z kolei, jego zdaniem, przewalutowanie po aktualnym kursie, tak jak zrobiono to na Węgrzech, wywołałoby oburzenie dużej części kredytobiorców, bo nagle musieliby płacić znacznie większe raty. "Wtedy na ulicach nie byłoby 100 tys. ludzi, ale pół miliona" - zaznaczył Kuczyński.

Najprostsza jest, zdaniem Kuczyńskiego, odpowiedź na trzecie pytanie - kto ma zapłacić za rozwiązanie problemu frankowiczów. Według analityka powinny to być przede wszystkim banki, co zresztą zakłada przedstawiona w środę propozycja.

Zdaniem Rafała Antczaka z firmy Deloitte główny problem przy rozpatrywaniu sytuacji frankowiczów polega na braku podstawowej informacji - o tzw. koszty alternatywne właścicieli kredytów walutowych, w przypadku gdyby mieli kredyty w złotówkach.

"Inaczej mówiąc, jaka część tej grupy, gdyby wzięła kredyt złotowy, byłaby w sytuacji korzystniejszej, a jaka w mniej korzystnej" - zwraca uwagę Antczak. Dopiero mając takie informację, dodał, można zastanawiać się nad pomysłami na rozwiązanie problemu.

Jak przypomniał, frankowicze już jakiś czas spłacają swoje kredyty, a oprocentowanie ich rat było przez większy okres mniejsze, niż oprocentowanie rat kredytów złotówkowych.

Antczak nie wyklucza, że Związek Banków Polskich nie chce podać tej informacji. "Bez takiej informacji prowadzenie tego typu dyskusji jest utrudnione, bo jedna strona wie więcej, a druga mniej" - ocenił.

Zaprezentowana w środę przez ZBP informacja to kolejny już pomysł rozwiązania problemów kredytów frankowych - po przedstawionych w lutym przez przewodniczącego KNF Andrzeja Jakubiaka i w marcu przez ZBP.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych