PARTNER PORTALU

Czy w najbliższym czasie przybędzie kredytobiorców?

W porównaniu z innymi krajami nie zaciągamy zbyt wielu kredytów mieszkaniowych. W 2014 roku całkowite zadłużenie polskich gospodarstw domowych z tytułu zobowiązań hipotecznych wynosiło 350 mld zł.

Autor: Barc Warszawa 25 maja 2015 09:08

Pod koniec 2014 roku kredyty mieszkaniowe spłacało ponad 1,8 mln kredytobiorców. Średnio pożyczamy na mieszkanie 209 tys. zł. W ciągu ostatnich ośmiu lat nasze zadłużenie hipoteczne zwiększyło się niemal pięciokrotnie. Nie boimy się już inwestować w nieruchomości, ale bierzemy kredyty rozważniej niż kilka lat temu.

Okazuje się też, że na tle Europy nasze zadłużenie na mieszkania nie jest takie duże. Biorąc pod uwagę poziom długu hipotecznego społeczeństwa w porównaniu do produktu krajowego brutto, według danych Europejskiego Banku Centralnego i Eurostatu, najbardziej zadłużeni są mieszkańcy Dani, Wielkiej Brytanii, Cypru, Szwecji i Holandii. Z 28 krajów unijnych w gorszej sytuacji niż Polska jest 19 państw, a w ośmiu wskaźnik ten jest niższy.

Jeśli chodzi o kwotowe zadłużenie mieszkańców Europy, Polska plasuje się na 22. miejscu wśród krajów unijnych. Najmniejsze nominalne zadłużenie mają nowe kraje UE, a najwięcej do spłaty mają najstarsi członkowie wspólnoty europejskiej, tj. Wielka Brytania, Niemcy i Francja, na które przypada większość zadłużenia mieszkaniowego w całej Unii Europejskiej.

Obecnie kredyty mieszkaniowe w Polsce oprocentowane są najniżej w historii. Nie jest to jednak zasługą marż bankowych, ale niezwykle niskich stóp procentowych, ustalanych przez Radę Polityki Pieniężnej, które wpływają na całkowite oprocentowanie kredytów.

Jeśli kupimy w Warszawie mieszkanie w cenie 397 tys. zł, przy kredycie zaciągniętym na 30 lat, miesięczna rata spłaty wyniesie 1,4 tys. zł, wyliczają specjaliści rynkowi. Biorąc pod uwagę średnią stawkę na warszawskim rynku deweloperskim, którą analitycy Reas wyliczają na prawie 8 tys. zł/ m kw., w tej kwocie można kupić mieszkanie o powierzchni 50 mkw. Jednak wybierając tańsze inwestycje jest szansa na większy metraż. - Pod względem cenowym bezkonkurencyjna w Warszawie jest Białołęka. Poza tym, oferuje duży wybór mieszkań. Niższe ceny przyciągają młodych singli i rodziny z dziecmi. W kwocie 395 tys. zł w naszej inwestycji Tarasy Dionizosa przy u. Winorośli można kupić czteropokojowe mieszkanie o powierzchni ponad 63 m kw. Najmniejszy lokal dwupokojowy kosztuje 200 tys. zł - wymienia Wojciech Stisz z Barc Warszawa.

Mimo znacznie niższego kosztu kredytów mieszkaniowych i obciążenia miesięczną ratą spłaty niż kilka lat temu, liczba zaciąganych zobowiązań pozostaje obecnie na stabilnym, niskim poziomie. W całym 2014 roku banki udzieliły ponad 174 tys. nowych kredytów mieszkaniowych, a jeszcze w 2011 roku podpisały 231 tys. zł umów kredytowych.

Wiele osób kupuje w tej chwili mieszkania za gotówkę, w tym inwestorzy którzy wycofali środki z nieopłacalnych lokat. Maleją też szanse, że w następnych latach chętnych na kredyty przybędzie. Społeczeństwo polskie starzeje się w szybkim tempie, a w ciągu kolejnych 35 lat, jak podaje GUS, liczba ludności w naszym kraju zmniejszy się o 4,5 mln.

Do 2050 roku grupa młodych ludzi, którzy najczęściej kupują mieszkania, wyraźnie się skurczy. Czarny scenariusz zakłada, że do tego czasu co drugi mieszkaniec polskich miast będzie miał powyżej 50 lat. Starzenie się społeczeństwa to tendencja ogólnoeuropejska, ale zmniejszenie się ludności Polski aż o 1/10 Eurostat ocenia jako jeden z najgorszych wyników na tle 28 krajów Unii Europejskiej. Starsze od nas ma być tylko społeczeństwo Łotwy.

Naturalną tego konsekwencją będzie spadek ilości transakcji, zarówno na rynku mieszkaniowym, jak i kredytowym. Transformacja demograficzna już za kilka lat będzie poważną próbą dla deweloperów, szczególnie tych którzy budują poza Warszawą. Bowiem, według przewidywań GUS, jedynie w województwie mazowieckim ma przybyć mieszkańców.

Tymczasem sprzedaż nowych mieszkań wchodzi na coraz większe obroty. Deweloperzy notują rekordowe wyniki. W pierwszych trzech miesiącach tego roku sprzedało się o 20 proc. mieszkań więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Młodzi ludzie, którzy teraz kupują mieszkania to m.in. przedstawiciele pokolenia boomu demograficznego z lat 80. XX w.



Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.