Ekspert: nieruchomości i obligacje korporacyjne alternatywą dla inwestorów

Czas rekordowo niskich stóp procentowych nieprędko przejdzie do historii. Pora poszukać korzystnej alternatywy dla własnych finansów. Jedną z nich mogą być nieruchomości.

Autor: HouseMarket.pl 08 września 2015 10:26

Polityka pieniężna jest w Polsce łagodzona już od prawie trzech lat. W tym czasie podstawowa stopa referencyjna została obniżona z 4,75 do 1,5 proc., a więc aż o dwie trzecie, trzymiesięczna stawka WIBOR rynku międzybankowego spadła z 5,1 do 1,7 proc. To z jednej strony tendencja pozytywna dla gospodarki oraz posiadaczy kredytów, ale drastycznie pogarszająca sytuację oszczędzających i inwestujących, zarówno tych, którzy dysponują niewielkimi kwotami, jak i bardzie pokaźnym kapitałem. Odbija się niekorzystnie na skłonności do oszczędzania oraz powoduje pogorszenie się perspektyw na przykład odkładających środki na emeryturę.

Jesienią 2012 r., a więc w czasie, gdy podstawowa stopa procentowa wynosiła 4,75 proc., średnie oprocentowanie lokat bankowych sięgało 4,8-4,9 proc. Obecnie, według statystyk podawanych przez Narodowy Bank Polski, przeciętnie banki na lokatach oferują odsetki w wysokości 1,9 proc.

- Należy także pamiętać, że od lipca ubiegłego roku naszym oszczędnościom sprzyja deflacja, czyli spadek cen towarów i usług konsumpcyjnych, powiększająca realną wartość odkładanych pieniędzy. To nieco poprawia opłacalność lokowania oszczędności. Ale jednocześnie trzeba mieć świadomość, że ten okres deflacyjnej „promocji” już się kończy - mówi Łukasz Lefanowicz, prezes Gerda Broker. - Według prognoz NBP oraz analityków, wskaźnik cen znów zacznie rosnąć już pod koniec roku, a więc inflacja będzie dodatkowo „podgryzać” oszczędności. Jednocześnie nie ma co liczyć na wzrost oficjalnych stóp procentowych.

Po niedawnym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej, jej przewodniczący Marek Belka deklarował, że stopy procentowe nie zmienią się do końca roku, ale ekonomiści prognozują, że mogą one pozostać na obecnym, rekordowo niskim poziomie jeszcze przez cały następna rok, a może nawet dłużej. Pojawiają się także przypuszczenia, że w przypadku wystąpienia niekorzystnych zjawisk w polskiej  gospodarce lub w otoczeniu zewnętrznym, stopy procentowe mogłyby nawet zostać obniżone.

W takiej sytuacji i wobec perspektywy braku poprawy atrakcyjności lokat bankowych i obligacji skarbowych, nie pozostaje nic innego, jak szukać alternatywnych możliwości pomnożenia oszczędności. Teoretycznie wybór jest spory, ale podlega on też licznym ograniczeniom. Dwa z najważniejszych z nich to poziom ryzyka oraz minimalny próg wartości inwestycji. Jeśli chodzi o to pierwsze kryterium, to niestety sytuacja na rynkach finansowych powoduje, że te tradycyjnie wiążące się z większym ryzykiem, stały się jeszcze bardziej ryzykowne.

- Wystarczy spojrzeć na ostatnie wydarzenia na giełdach oraz rynku surowców, by się o tym przekonać. Samodzielne inwestowanie w akcje to z pewnością zajęcie dla najbardziej doświadczonych inwestorów, a korzystanie z funduszy akcyjnych także nie gwarantuje sukcesu. W warunkach tak dużych wahań kursów i nastrojów, żaden z zarządzających nimi nie dokona cudu - uważa - dodaje Łukasz Lefanowicz.

Jego zdaniem różnego rodzaju produkty finansowe, oferujące możliwości jakie daje rynek surowców i walutowy, nie mają od pewnego czasu dobrej opinii nie tylko ze względu na kontrowersyjny sposób ich konstrukcji oraz oferowania klientom, ale także na osiągane przez nie wyniki. Nawet w sprzyjających warunkach jedynie niewielka część z nich przynosiła inwestującym w nie satysfakcjonujące zyski.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych