Historia kredytowa najczęstszym powodem odrzucania wniosków przez bank

Przyczyny odrzucenia wniosku o kredyt są bardzo różne. Jedne z częstszych to zła historia kredytowa oraz podawanie nieprawdziwych informacji.

Autor: Expander/HouseMarket.pl 31 lipca 2015 08:46

Expander radzi, aby dbać o terminową spłatę nawet niewielkich zobowiązań, gdyż opóźnienia utrudnią nam uzyskanie m.in. kredytu na mieszkanie. Nigdy nie należy też oszukiwać banku np. w zakresie wysokości uzyskiwanych dochodów. W skrajnym przypadku może się to bowiem skończyć nawet więzieniem.

Czasami zdarza się tak, że wniosek o kredyt jest odrzucany przez bank, mimo że podczas jego składania pracownik informował, że nie powinno być żadnych problemów. Klienci nie zawsze otrzymują szczegółową informację na temat powodu odmowy. Przyczyny w takiej sytuacji bywają bardzo różne. Jeden z najczęstszych to zła historii kredytowa. Jeśli w przeszłości ktoś spóźniał się ze spłatą rat kredytu, nawet udzielonego w innym banku lub firmie pożyczkowej, może to spowodować odrzucenie wniosku. Informacje o takich zdarzeniach trafiają bowiem do bazy BIK. Podobnie będzie w sytuacji, jeśli występowały jakieś zaległości w opłacaniu np. rachunków za media czy alimentów. Wtedy możemy być odnotowani w jednym z rejestrów niesolidnych płatników. Na tej podstawie bank może uznać, że pożyczenie nam pieniędzy jest zbyt ryzykowne.

Kolejną częstą przyczyną odrzucenia wniosków jest podawanie przez wnioskodawców nieprawdziwych informacji lub takich, których bankowi nie udało się potwierdzić. Dla przykładu, ktoś może nie zataić fakt posiadania dzieci lub konieczności płacenia alimentów na nie. To oczywiście poprawi jego zdolność kredytową. Jednak bank może znaleźć w naszej historii konta liczne wydatki w sklepach z zabawkami lub znaleźć w Internecie nasze zdjęcia z pociechą. W takim przypadku instytucja finansowa odrzuci wniosek. A co w sytuacji, jeśli te wydatki i zdjęcia dotyczą nie naszego dziecka, lecz takiego którego jesteśmy np. rodzicem chrzestnym? Wtedy bank może wymagać przedstawienia urzędowego dokumentu potwierdzającego, że nie mamy potomków.

Kłamstwa dotyczą też wysokości dochodów. Banki zwykle wymagają potwierdzenia ich wysokości poprzez okazanie zaświadczenia od pracodawcy. Niestety zdarza się, że aby zwiększyć swoje szanse na kredyt, wnioskodawcy fałszują takie dokumenty. Czasami dopisują lub przerabiają kwotę na takim zaświadczeniu. Nigdy nie należy tak postępować, gdyż nie tylko nie dostaniemy kredytu, ale jeśli bank powiadomi policję, to możemy mieć duże kłopoty.

Czasami przyczyną odrzucenia wniosku mogą być też kłamstwa naszego pracodawcy. W niewielkich firmach czasami zdarza się, że na prośbę pracownika jest wystawiane nieprawdziwe zaświadczenie o dochodach. Gdy sprawa się wyda, to banki wpiszą takie przedsiębiorstwo na swoją czarną listę. Pracując w takiej firmie nie uzyskamy kredytu, nawet jeśli nasze zaświadczenie o dochodach jest prawdziwe. Banki nie ufają bowiem przedsiębiorcom, którzy w przeszłości podawali nieprawdziwe informacje. Problem polega jednak na tym, że w takiej sytuacji nie jesteśmy niczemu winni, a kredytu i tak nie dostaniemy.

Przyczyną odrzucenia wniosku czasami jest jakiś drobiazg. Może nim być nieco rozmazana pieczątka na zaświadczeniu o dochodach. Inny powód to np. pomyłka w jakichś informacjach wpisanych we wniosku, np. jakaś literówka lub zwykle zapominalstwo. Dlatego zanim wybierzemy się do banku czy doradcy finansowego najlepiej spokojnie zastanowić się, jakie posiadamy kredyty i karty kredytowe oraz ile dokładnie zarabiamy. Dla przykładu, bank może odrzucić wniosek, jeśli swój dochód zawyżymy o otrzymane premie. Te nie zawsze są przez banki uwzględniane przy liczeniu zdolności kredytowej. Dla nich istotny jest bowiem jedynie stały dochód, a premie zwykle nie mają takiego charakteru. To, że w tym miesiącu ją otrzymaliśmy wcale nie znaczy, że pracodawca przyzna ją nam również w kolejnych.

Podobał się artykuł? Podziel się!

SŁOWA KLUCZOWE

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych