PARTNER PORTALU

Jakubiak: Koszty kredytów frankowych powinny ponieść banki i kredytobiorcy

Problem kredytów frankowych dotyczy zarówno banków, jak i kredytobiorców, dlatego koszty związane z rozwiązaniem tego problemu powinny solidarnie ponieść obie strony - uważa kończący kadencję przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego Andrzej Jakubiak.

Autor: PAP 11 października 2016 12:49

- Rozumiem, że dziś kwota kredytu wyrażona w złotych do spłaty jest wyższa niż zaciągnięty dług, ale to problem zarówno po stronie banków, jak i tych, którzy te kredyty brali. Nie można mówić, że klienci nie zdawali sobie sprawy z tego, co robią - powiedział w wywiadzie kończący kadencję przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego. - Jeżeli miałoby dojść do jakiegoś rozwiązania, to koszty dodatkowego obciążenia - wynikającego ze zmian kursowych - powinny ponieść obie strony po połowie.

Zapytany o ocenę projektu ustawy o spreadach Andrzej Jakubiak uznał, że projekt niczego nie rozwiązuje na przyszłość. - Nie rozwiązuje zasadniczego problemu, który polega na tym, że każde osłabienie złotego powoduje, iż kwota zadłużenia rośnie. Dyskusje nad kredytami frankowymi powinniśmy prowadzić w kontekście bezpieczeństwa depozytów. Czyj interes jest ważniejszy; tego, który swoje pieniądze przyniósł do banku, czy tego, który je z banku otrzymał? Dziś wynik banków jest dociążony dodatkowym podatkiem bankowym i składką na BFG - mówi. - Zysk do podziału będzie więc coraz mniejszy, a bez zysku nie będzie możliwe wzmocnienie bazy kapitałowej i bezpieczeństwa banków. W skrajnym przypadku mogłoby się okazać, że ci, którzy mają depozyty powyżej 100 tys. euro mogliby je stracić. Trzeba też pamiętać, że część depozytów nie jest objęta gwarancjami BFG, np. samorządów.

Według Jakubiaka, istnieje potencjalne ryzyko dla systemu - Szczególnie gdybyśmy mieli jakieś dramatyczne ruchy na złotym. To nie jest fantastyka - mówi ustępujący przewodniczący KNF. - Być może, zanim to się stanie, warto podjąć odpowiednie działania. Gdyby zrobiono to przy kursie 3,2 - 3,4 zł to koszty ich byłyby mniejsze. Wydaje mi się, że prace nad ustawą spreadową powinny poczekać na propozycje NBP, to inicjatywa, która jest godna uwagi.

 

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych