PARTNER PORTALU

Kasy mieszkaniowe mogłyby stabilizować rynek mieszkaniowy

Wprowadzenie kas oszczędnościowo-budowlanych mogłoby zwiększyć poziom oszczędności Polaków i ustabilizować rynek mieszkaniowy - przekonywał Jacek Furga ze Związku Banków Polskich podczas II Kongresu Prawa Budowlanego i Nieruchomości w Warszawie.

Autor: PAP 24 marca 2015 14:07

Jacek Furga argumentował, że dotychczasowy model finansowania mieszkalnictwa przez kredyty hipoteczne wyczerpuje się - maleje bowiem potencjał kredytobiorców. Wyczerpują się też - jego zdaniem - możliwości finansowania kredytów hipotecznych przez banki. Poza tym Polacy, jak mówił, należą do społeczeństw w Europie o najniższym poziomie depozytów, a ich niską skłonność do oszczędzania wzmacnia fakt, że 67 proc. obywateli, według danych ZBP, nie jest w stanie miesięcznie odłożyć więcej niż 500 zł. Remedium na te problemy mogą być, zdaniem przedstawiciela ZBP, kasy oszczędnościowo-budowlane.

Według eksperta ZBP kasy te miałyby być wyspecjalizowanymi w sprawach budowlano-mieszkaniowych bankami, działającymi na podstawie ustawy Prawo bankowe. Według istniejącego już projektu ustawy, miałyby formę spółki akcyjnej, dysponowałyby kapitałem zakładowym nie niższym niż 5 mln euro, musiałyby zaakceptować zasady działania i oszczędzania rekomendowane przez Komisję Nadzoru Finansowego, uczestniczyć w Bankowym Funduszu Gwarancyjnym i odprowadzać rezerwę obowiązkową do depozytów oszczędnościowo-budowlanych.

Bezpieczeństwo zgromadzonych w kasach środków gwarantowałby także fundusz rezerwowy w wysokości co najmniej 3 proc. wartości zgromadzonych depozytów. Finansowanie przez kasy mieszkań polegałaby na udzielaniu kredytu po włożeniu określonego wkładu oszczędnościowego. Składałoby się także na ten cel państwo, które udzielałoby klientom kas "premii mieszkaniowej" w wys. 15 proc. zgromadzonych w danym roku depozytów (nie przekraczających jednak 6 tys. zł).

Zgodnie z zawieraną umową, wysokość oprocentowania wkładu oszczędnościowego i kredytu byłaby stała, a wysokość oprocentowania kredytu nie mogłaby być wyższa od oprocentowania wkładu o więcej niż 3 punkty proc.

Kasy te - przekonywał Furga - mogłyby stabilizować rynek mieszkaniowy; w jego opinii ich zalety to: specjalizacja zamkniętego obiegu pieniądza, stałe oprocentowanie i stałe obciążenie klienta, elastyczność warunków oszczędzania, elastyczność przeznaczania środków i możliwość przeznaczania ich na cel inny niż mieszkaniowy, obecność państwa w systemie jako gwarancja stabilności i zaufania.

Ekspert ZBP przyznał, że głównym przedmiotem sporu z przedstawicielami rządu jest zakres współfinansowanie tego programu przez budżet. Przekonywał, że to współfinansowanie i tak byłoby mniejsze niż w przypadku innych programów mieszkaniowych, takich jak np. Mieszkanie dla Młodych (MdM).

Program kas oszczędnościowo-budowlanych (zwanych też kasami mieszkaniowymi) jest przedmiotem sporu w samym rządzie. Stronnikiem pomysłu ZBP jest wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński. Przeciwnikiem jest z kolei minister finansów Mateusz Szczurek.

W styczniu podczas debaty budżetowej w Senacie minister finansów mówił, że jest przeciwny kasom budowlano-mieszkaniowym. Według Szczurka to "zaproszenie do kryzysu". "Z kilku powodów, zaczynając od tego, że jest to moim zdaniem piramida finansowa, z której nie będziemy mogli się wykręcić" - powiedział minister finansów. "Książeczki mieszkaniowe są do dziś problemem dla budżetu" - mówił.

 

 

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych