PARTNER PORTALU

Kredyty frankowe wprost sprzeczne z prawem

Kredyty frankowe w rzeczywistości oprocentowane są stawką WIBOR. Są pseudokredytami z wbudowaną transakcją CIRS. - Z punktu widzenia przyjętej stawki oprocentowania konstrukcja kredytów pseudofrankowych prowadzi do obejścia przepisów prawa, zaś ze względu na zaszycie w takiej konstrukcji instrumentu pochodnego CIRS jest ona wprost sprzeczna z przepisem prawa - mówi Barbara Garlacz, radca prawny Harvest Legal House.

Autor: HouseMarket.pl 29 marca 2016 11:28

Kredyty frankowe oprocentowane stawką LIBOR z punktu widzenia przychodów banków w rzeczywistości przynoszą dochód równy co najmniej stawce WIBOR, a to potwierdza, że banki traktowały je jako kredyty złotówkowe generujące przychód odsetkowy jak klasyczne kredyty złotówkowe oprocentowane stawką WIBOR. W konsekwencji, taka hybrydowa konstrukcja pseudokredytów prowadzi do obejścia przepisów prawa bankowego, które przewiduje kredyty złotówkowe oprocentowane stawką właściwą dla złotówek, tj. WIBOR albo walutowe oprocentowane stawką właściwą dla danej waluty, np. LIBOR dla CHF. A zgodnie z art. 58 k.c. umowa mająca na celu obejście przepisów prawa jest nieważna.

W jaki zatem sposób banki były w stanie udostępnić Kowalskiemu kredyt złotówkowy za stawkę LIBOR, czyli poniżej swoich kosztów odsetkowych?

- Aby bank mógł zaoferować stawkę LIBOR do kredytu złotówkowego konstrukcja umowy takiego pseudokredytu wymagała zapisu, który pozwalał na zmianę waluty zadłużenia. Takim zapisem był zapis o indeksacji, denominacji czy waloryzacji kwoty udostępnionego kredytu w złotówkach do waluty CHF. Tyle tylko, że taka zamiana dokonywała się bez fizycznego transferu złotówek przez Kowalskiego do banku i waluty CHF z banku do Kowalskiego, a bank uruchamiając kredyt w złotówkach w swoich księgach rachunkowych zapisywał odpowiednią równowartość franków i uznawał, że Kowalski jest mu winien franki - mówi Barbara Garlacz, radca prawny zajmujący się tematem kredytów pseudofrankowych i sporami sądowymi dot. CIRSów dla przedsiębiorców Harvest Legal House.

- W tym momencie Kowalski otwierał ogromną pozycję w walucie CHF biorąc na siebie ryzyko walutowe i nieświadomie konieczność jej zamknięcia po określonym czasie i kursie bieżącym. I tu jest zaszyty ten toksyczny instrument finansowy - wyjaśnia ekspertka. - Jednocześnie w celu zachowania równowagi między kosztami odsetkowymi banków generowanymi przez depozyty w złotówkach (WIBOR) a przychodami odsetkowymi generowanymi przez kredyty indeksowane (LIBOR) banki zawierały transakcje CIRS z kontrahentami zagranicznymi, które umożliwiały im otrzymanie brakującej wartości stawki WIBOR od złotówek udostępnionych Kowalskiemu.

Zdaniem ekspertki, mechanizm indeksacji, denominacji czy waloryzacji pseudokredytów pokazuje, że umowy pseudokredytów w swojej finansowej i ekonomicznej konstrukcji są tożsame z zawarciem transakcji CIRS przez kredytobiorcę z bankiem. Po pierwsze tak samo jak w transakcji CIRS następuje wymiana otrzymanej kwoty w PLN na walutę CHF, przy czym jest to wymiana wirtualna w obrębie ksiąg rachunkowych banku a nie z Kowalskim (co nota bene tłumaczy brak widocznego wpływu tej waluty na konto Kowalskiego). Po drugie, tak samo jak w transakcji CIRS następuje konieczność zamknięcia transakcji przez dostawę waluty CHF do banku, przy czym w transakcji CIRS po kilku latach w ustalonej dacie domknięcia transakcji, a w przypadku pseudokredytu ratalnie zgodnie z harmonogramem. Inne nazewnictwo (otwarcie pozycji versus uruchomienie kredytu, zamknięcie pozycji versus spłata kredytu) ale mechanizm i skutek ekonomiczno-finansowy ten sam.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych