PARTNER PORTALU

Mieszkanie na kredyt coraz droższe. Dlaczego?

Według danych NBP w kwietniu bardzo istotnie wzrosło oprocentowanie nowo udzielanych kredytów hipotecznych. W marcu wynosiło 4,41 proc., a w kwietniu już 4,53 proc. Tak znacząca zmiana nie może być przypadkowa.

Autor: HouseMarket.pl 13 czerwca 2016 13:23

Wpływ na nią miały dwa czynniki. Po pierwsze, w marcu skończyły się pieniądze na tegoroczne dopłaty w ramach programu „Mieszkanie dla młodych”. To oznacza, że w kwietniu prawdopodobnie wzrósł udział kredytów w niskim wkładem własnym, dla których marże są zdecydowanie wyższe. Po drugie od kwietnia PKO BP, który jest jednym z największych kredytodawców, nie stosuje już promocyjnej obniżki marż (o 0,1 p.p.).

Jednocześnie po raz kolejny spadło oprocentowanie lokat. - W marcu było ono najniższe w historii. Tymczasem w kwietniu spadło jeszcze bardziej i wyniosło średnio 1,57 proc. Patrząc na to, jakie było oprocentowanie depozytów zakładanych na różne okresy, dużym zaskoczeniem jest to, że najniższe (1,35 proc.) było ono dla lokat dłuższych niż rok. Jest to o tyle dziwne, że analizując dostępne wtedy oferty, właśnie lokaty dwu- i trzyletnie miały najwyższe stawki - mówi Jarosław Sadowski, główny analityk Expander Advisors. - Wygląda więc na to, że osoby, które zdecydowały się na takie długoterminowe oszczędzanie, nie porównały dostępnych propozycji, lecz prawdopodobnie założyły depozyty w swoim banku. Tymczasem największe instytucje zwykle oferują dość niskie stawki.

Porównując średnie oprocentowanie nowo zakładanych lokat i zaciąganych kredytów hipotecznych okazuje się, że różnica w tych stawkach w kwietniu była bardzo wysoka i wyniosła 2,96 proc. W ciągu ostatnich 10 lat zbliżone poziomy występowały tylko w połowie 2008 r. i od połowy 2009 r. do połowy 2010 r. - Niestety wiele wskazuje na to, że w przyszłości różnica ta może być jeszcze większa - uważa Jarosław Sadowski. - Projekt nowej ustawy o kredycie hipotecznym zakłada bowiem, że banki udzielające takiego finansowania nie będą mogły jednocześnie sprzedawać kredytobiorcy innych usług poza bezpłatnym rachunkiem lub kontem oszczędnościowym. To oznacza, że tego typu kredyty staną się dla banków mniej zyskowne, co zapewne zostanie uwzględnione w ich oprocentowaniu.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych