Nie tylko REIT-y. Eksperci o inwestowaniu w nieruchomości

W Polsce REIT-y wciąż nie funkcjonują. Kiedy wejdą i jeśli tak, to na jakich zasadach? Te pytania zadaje sobie cała branża. Tymczasem mechanizmy pozwalające na inwestowanie w nieruchomości bez olbrzymich środków własnych już są w Polsce. Czym się różnią i czy będą konkurencyjne wobec REITów?

Autor: housemarket.pl 05 lipca 2017 13:27

REIT, czyli Real Estate Investment Trust to rodzaj funduszu inwestycyjnego, który umożliwia generowanie stabilnych i bezpiecznych zysków, pochodzących głównie z czynszów i wynajmu nieruchomości. Pozwalają one lokować pieniądze w nieruchomościach również tym, których nie stać na kupno mieszkania czy powierzchni biurowej pod wynajem. Pomimo obecności na wielu rynkach, w Polsce REITów wciąż nie ma. Rząd zapowiadał odpowiednią ustawę już w ubiegłym roku. Prace legislacyjne wciąż trwają i trudno ocenić kiedy dobiegną końca.

Dlaczego to tak długo trwa? Pierwsza przyczyna to skomplikowane mechanizmy prawne, które towarzyszą REITom. W innych krajach fundusze tego typu są notowane na giełdach, a zyski dla inwestorów wypłaca się w postaci dywidendy. Najczęściej są one zwolnione z części obciążeń podatkowych. Podobnie miałoby to wyglądać w Polsce. Jedna z propozycji zakłada zwolnienie z CIT w przypadku rokrocznego przekazywania akcjonariuszom określonej części zysków. Inną, dość niespodziewaną, przeszkodą może okazać się głos części środowiska bankowego. Swoje wątpliwości co do ustawy wyraził niedawno Adam Glapiński – prezes NBP. Z opinii przekazanej Ministerstwu Finansów wynika, że choć sama idea REITów nie jest zła, to kluczowy jest moment wejścia w życie ustawy. Zdaniem ekspertów banku centralnego dominacja na rynku inwestorów zagranicznych może doprowadzić do problemów przyszłych REITów (a tym samym również drobnych inwestorów), które przegrają wojnę cenową z gigantami.

– Rynek nieruchomości pozwala na bardzo atrakcyjne lokowanie kapitału, również teraz, kiedy jeszcze kwestia REITów pozostaje nieuregulowana. Oferuje wiele możliwości, które łatwo dopasować do indywidualnego poziomu akceptowalnego ryzyka. To może być wynajem, na którym najczęściej zarabiają REITy, ale też działalność deweloperska czy sprzedaż mieszkań w odnawianych kamienicach. Potencjalne zyski są zazwyczaj wyższe niż w przypadku instrumentów oferowanych przez banki lub fundusze inwestycyjne, które charakteryzuje podobny stopień bezpieczeństwa – tłumaczy Kuba Karliński, członek zarządu Magmillon, firmy oferującej grupowe inwestowanie w nieruchomości.

Co niezmiernie istotne, popularne przekonanie o wysokim progu wejścia jest błędne. Na polskim rynku z powodzeniem funkcjonują firmy, które pozwalają na kolektywne inwestowanie w nieruchomości. Nie trzeba być bogaczem, by zainwestować w nieruchomość wartą kilka czy nawet kilkanaście milionów złotych. Podobnie jak w przypadku REITów, takie rozwiązanie pozwala również na oszczędność czasu – całym procesem inwestycyjnym, od analizy rynku, po drobne formalności – zajmują się profesjonaliści.

Co upodabnia, a co różni ofertę REITów od możliwości, które obecnie oferuje rynek?

Możemy wyróżnić kilka zbieżnych aspektów:

Przedmiot inwestycji – w większości krajów, w których funkcjonują, REITy inwestują zarówno w mieszkania, jak i powierzchnie komercyjne. Bez wątpienia w Polsce będzie podobnie, jednak na dokładne informacje musimy poczekać do publikacji treści ustawy.

Niska bariera wejścia – firmy takie jak Magmillon, podobnie jak REITy oferują inwestorom możliwość zostania współwłaścicielem nieruchomości, nawet jeśli ci dysponują zaledwie ułamkiem ich wartości.

SŁOWA KLUCZOWE

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych