PARTNER PORTALU

PiS: Problem frankowiczów musi być uregulowany systemowo

O zagrożeniach stojących przed systemem finansowym oraz potrzebie uregulowania problemu tzw. frankowiczów mówili w Katowicach uczestnicy konwencji programowej Prawa i Sprawiedliwości oraz ugrupowań z PiS współpracujących. Ochrona klientów banków była tematem jednego z paneli.

Autor: PAP 06 lipca 2015 08:14

Występowali na nim parlamentarzyści PiS, przedstawiciele zajmujących się tematem organizacji oraz m.in. prezes Związku Banków Polskich.

Główny ekonomista Kasy Krajowej SKOK Janusz Szewczak przekonywał, że kwestia stabilności systemu finansowego to dzisiaj "jeden z głównych problemów", którego uregulowanie będzie wymagało "wielkiej odwagi". "Państwo polskie nie ma żadnej koncepcji, żadnej polityki wobec rynku finansowego, rynku bankowego w Polsce - poza eliminacją z tego rynku konkurencji, tej polskiej najczęściej, podporządkowanej kalendarzowi wyborczemu" - uznał Szewczak.

"Te instytucje, które tu funkcjonują, te instytucje nadzoru, zwłaszcza KNF, są absolutnym państwem w państwie właściwie poza wszelką kontrolą. I w mojej ocenie dbają głównie o interesy lobby lichwiarsko-bankowego, zdominowanego przez kapitał zagraniczny" - dodał główny ekonomista Kasy Krajowej SKOK.

Zdiagnozował też, że "nie istnieje od 25 lat, a szczególnie od 8 lat, za rządów PO, PSL, ochrona interesów państwa polskiego, nie mówiąc o zwykłych ciułaczach". Uzasadnił ten wniosek przykładami kredytów frankowych ("banki okazały się kasynem z dowolnym regulaminem"), dodając także, że "przez półtrora roku pod nadzorem KNF pozwolono okradać spółdzielców SKOK Wołomin na gigantyczne kwoty przez zorganizowaną grupę przestępczą składającą się z oficerów WSI i mafię".

 "W tej stajni Augiasza trzeba będzie bardzo dużo posprzątać" - ocenił Szewczak. Wyraził też opinię, że stabilność sektora finansowego, sektora bankowego w Polsce "wisi wyłącznie na pieniądzach polskich ciułaczy".

Jerzy Bielewicz ze stowarzyszenia "Sprawiedliwe państwo - przejrzysty rynek" mówił m.in. o napiętej sytuacji w europejskim systemie bankowym wobec np. niepowodzenia planów restrukturyzacyjnych dużych instytucji.

"Mamy do czynienia z olbrzymim ryzykiem w systemie finansowym" - wskazał. Uznał też, że "w sektorze bankowym jest źle, bo problem kredytów indeksowanych do franka szwajcarskiego to ryzyko olbrzymie i systemowe".

Maciej Pawlicki ze stowarzyszenia "Stop bankowemu bezprawiu" diagnozował m.in., że "banki w Polsce zorganizowały precyzyjnie zaplanowane pułapki dla swoich klientów", czemu - według niego - państwo przygląda się biernie. Uznał też, że "oszukani przez banki" to "ludzie, którzy uwierzyli III RP, uwierzyli, że u nas jest normalne państwo, że w aptekach sprzedają normalne leki, a w bankach normalne, strzeżone przez instytucje państwa produkty". "Oni się na tym strasznie zawiedli" - dodał.

Prof. Witold Modzelewski z Uniwersytetu Warszawskiego m.in. skrytykował udział ekonomistów i bankowców - jako przedstawicieli instytucji zaufania publicznego - w debacie politycznej. Ocenił, że problem dotyczący "toksycznych instrumentów finansowych" musi być rozwiązany ustawowo, np. poprzez nowelizację ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów (w procedurze administracyjnej, gdzie prezes UOKiK wydawałby decyzje eliminujące z ogólnych warunków umów, w tym umów w tym zakresie, klauzule abuzywne).

Uznał też za konieczną ustawę szczególną regulującą ten konkretny problem (na podobieństwo przedwojennego rozporządzenia - z mocą ustawy - prezydenta Mościckiego dotyczącego kredytów dolarowych). "W świecie ładu moralnego to skrzywdzeni mają rację" - uznał Modzelewski dodając, że banki tracą nie rozwiązując istniejącego problemu.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych