PiS zapowiada własne projekty rozwiązania problemów frankowiczów

Prezydent Andrzej Duda po zaprzysiężeniu złoży projekt w sprawie tzw. frankowiczów; analogiczny projekt złoży klub PiS po jesiennych wyborach - zapowiedziała w środę wiceprezes PiS Beata Szydło.

Autor: PAP 01 lipca 2015 11:51

Szydło podkreśliła, że obecnie są trzy propozycje, nad którymi pracują eksperci: propozycja Andrzeja Dudy z kampanii prezydenckiej, propozycja środowisk skupiających osoby pokrzywdzone przez banki i projekty ustawy PiS składane w Sejmie, ale odrzucone w głosowaniach.

"Trzeba teraz spośród tych trzech przygotować tę jedną, która będzie konsensusem, która wyjdzie na przeciw frankowiczom" - powiedziała Szydło na środowej konferencji prasowej.

"Jesteśmy przygotowani. Od razu po wyborach składamy nasz projekt. Natomiast wcześniej będzie projekt prezydenta Andrzeja Dudy. Mam nadzieję, że zostanie przyjęty. Czekam też na reakcję premier Ewy Kopacz. Pamiętam, że Platforma Obywatelska zapowiadała, że problem frankowiczów rozwiąże" - dodała. Podkreśliła, że nie można doprowadzić do zachwiania systemu bankowego w Polsce. "Nie chodzi o to, że system bankowy się załamie. Być może bankowcy będą mieli mniejsze zyski niż sobie zakładają. Ten problem wyniknął z tego, że ludzie, którzy zaciągali kredyty we frankach nie mieli jasnej uczciwej i rzetelnej informacji, jakie mogą ich spotkać rzeczy i trzeba teraz tę odpowiedzialnością się podzielić. Muszą wziąć ją na siebie przede wszystkim banki" - stwierdziła Szydło.

Po tym, gdy nie doszło do porozumienia Grecji z jej wierzycielami, a grecki rząd zapowiedział na 5 lipca referendum ws. porozumienia z kredytodawcami i wezwał Greków, by zagłosowali przeciwko propozycjom Komisji Europejskiej, Europejskiego Banku Centralnego (EBC) i Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW), nastąpiło osłabienie euro względem dolara i franka szwajcarskiego, co może przełożyć się na raty kredytów zaciągniętych w tych walutach.

Problem kredytów hipotecznych we frankach pojawił się po gwałtownym wzroście kursu franka 15 stycznia br., gdy szwajcarski bank centralny (SNB) ogłosił uwolnienie kursu własnej waluty wobec euro. W efekcie oprocentowanie kredytów frankowych znacząco wzrosło i niektóre z kredytów zaczęły przewyższać wartość nieruchomości, na które zostały zaciągnięte (tzw. wskaźnik LtV powyżej 100 proc.).

3 lutego br. szef KNF Andrzej Jakubiak przedstawił propozycję rozwiązania problemu podczas posiedzenia komisji sejmowej. Zaproponował, by dotychczasowy kredyt frankowy mógł zostać zamieniony na złotówki po obecnym kursie i podzielony na dwie części: kredyt zabezpieczony hipotecznie wyrażony w złotych oraz kredyt niezabezpieczony hipotecznie, który odzwierciedlać ma konsekwencje osłabienia złotego. Stan zadłużenia z tytułu kredytu zabezpieczonego hipotecznie odpowiadać ma wartości, jaką posiadałby kredyt w złotych udzielony w tym samym momencie co kredyt we franku.

Wartość kredytu niezabezpieczonego hipotecznie odpowiadałaby zaś różnicy pomiędzy łącznym stanem zadłużenia w dniu przewalutowania, a stanem zadłużenia z tytułu kredytu zabezpieczonego hipotecznie. Kredyt niezabezpieczony hipotecznie miałby być w połowie spłacony przez kredytobiorcę (z oprocentowaniem w wysokości 1 proc.), a w połowie umorzony.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych