PARTNER PORTALU

Potrzebne są rozwiązania zabezpieczające kredytobiorców w razie gwałtownego skoku kursu franka

Ponad 100 mld zł w najgorszym wariancie może kosztować banki przewalutowanie kredytów frankowych według prezydenckiego projektu – wynika z analizy Komisji Nadzoru Finansowego. Zdaniem ekonomisty Ignacego Morawskiego koszt ten powoduje, że ustawa jest praktycznie nie do przyjęcia. Dodaje jednak, że warto pomyśleć o rozwiązaniach, które zabezpieczyłyby kredytobiorców w razie gwałtownego skoku kursu franka w przyszłości.

Autor: Newseria 30 marca 2016 12:14

– Propozycja restrukturyzacji kredytów frankowych w tej formie, jaka została zaproponowana przez Kancelarię Prezydenta, jest praktycznie nie do przyjęcia. To będzie zbyt duży koszt – mówi Ignacy Morawski, ekonomista. – Restrukturyzacja kredytów frankowych w formie zaproponowanej przez Kancelarię Prezydenta będzie kosztowała sektor finansowy mniej więcej tyle, ile wynosi 6–7-letni zysk. To byłoby potężne uderzenie w ten sektor, które najprawdopodobniej zakończyłoby się kryzysem gospodarczym.

Kilka tygodni temu Narodowy Bank Polski oszacował wstępnie koszt prezydenckiej propozycji dla sektora bankowego na 44 mld zł. Miesiąc później ukazała się bardziej szczegółowa analiza Komisji Nadzoru Finansowego, zgodnie z którą powyższa kwota to najłagodniejszy wariant obciążenia. W zależności od sposobu przewalutowania i wariantu (przeanalizowano 4 scenariusze w dwóch wariantach każdy) koszt przewalutowania mógłby sięgnąć od 44,6 mld zł do 103,4 mld zł. Tymczasem cały sektor zarobił w ubiegłym roku niespełna 11,5 mld zł, a niemal połowę tej kwoty (5,5 mld zł) i tak będzie musiał przeznaczyć w tym roku na podatek bankowy, który obowiązuje od lutego.

– Poszukiwanie rozwiązania problemu kredytów frankowych powinno się koncentrować na zabezpieczeniu ryzyk na przyszłość, a nie rozwiązaniu problemów, które są teraz, ponieważ one nie są tak bardzo palące – ocenia Morawski. – Oczywiście wiele gospodarstw domowych ma problem i trzeba im w jakiś sposób pomagać. Natomiast jest już fundusz pomocy kredytobiorcom, są instytucje upadłości konsumenckiej, są sposoby, żeby sobie z tym radzić. Ogólnie problem niespłacalności kredytów frankowych nie jest bardzo duży.

Jak wynika z najnowszego raportu Biura Informacji Kredytowej, które przeanalizowało spłacalność kredytów zaciągniętych w najbardziej newralgicznych latach 2006-2008, szkodowość kredytów we frankach, czyli opóźnienie w spłacie powyżej 90 dni, okazuje się być po 7-9 latach wyraźnie niższa niż w przypadku kredytów złotowych pochodzących z tych samych lat. Banki udzieliły wówczas 924 tys. kredytów mieszkaniowych, z czego prawie połowę we franku szwajcarskim (436 tys.). Z analizy wynika także, że kredytobiorcy walutowi lepiej niż złotowi spłacali swoje kredyty w ubiegłym roku, gdy frank mocno drożał. Udział opóźnionych kredytów złotowych był 1,5 raza wyższy niż w przypadku kredytów walutowych, a udział rachunków opóźnionych w obsłudze w portfelu złotowym pochodzącym z lat 2006-2008 wzrósł w trakcie 2015 r. silniej niż w walutowym.

– Sądzę, że w niestabilnym świecie jest ryzyko, że kurs franka w pewnym momencie wystrzeli dużo wyżej niż obecnie. Nie mówię, że to ryzyko jest bardzo duże. Ale podkreślam, że żyjemy w niestabilnym świecie i powinniśmy szukać instrumentów, które pozwolą zabezpieczyć gospodarstwa domowe posiadające te kredyty na przyszłość – proponuje Ignacy Morawski. – To będzie oczywiście bardzo trudne, ale to powinien być kierunek poszukiwań ze strony ustawodawcy, a nie restrukturyzacja obecnych kredytów w tak kosztownej formie, jak proponowano to do tej pory.

W latach 2006–2008 kurs franka wahał się między 2-2,5 zł, anim w styczniu ubiegłego roku Narodowy Bank Szwajcarii uwolnił kurs franka od kursu euro, co spowodowało jego gwałtowny skok i za szwajcarską walutę trzeba było wówczas płacić niecałe 3,6 zł. Obecnie frank kosztuje o ok. 30 gr więcej.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.