PARTNER PORTALU

Ranking kredytów hipotecznych z 10-procentowym wkładem własnym

To nie prawda, że aby uzyskać kredyt hipoteczny trzeba posiadać aż 20 proc. wkładu własnego - utrzymują eksperci Expandera i podpowiadają, które banki mają atrakcyjną ofertę kredytów, gdzie wymagany wkład wynosi 10 proc.

Autor: HouseMarket.pl 20 czerwca 2017 10:43

 

- Zacznijmy od tego, że kredyty w kwocie pokrywającej aż 90 proc. wartości nieruchomości są istotnie droższe od tych, w których udział kredytu jest niższy niż 80 proc. ceny mieszkania. Dlatego jeśli jest to możliwe, warto zaczekać i zebrać oszczędności stanowiące przynajmniej 20 proc. - mówi Jarosław Sadowski, główny analityk Expander Advisors. - Innym sposobem na obniżenie kosztów kredytowania jest dopłata z programu „Mieszkanie dla młodych”. Dla przykładu jeśli mamy 10 proc. własnych środków i kolejne 10 proc. dostaniemy w ramach dopłaty, to również możemy liczyć na tańszy kredyt.

Kredyty z niskim wkładem własnym są droższe z kilku powodów. Przede wszystkim wynika to z tego, że im mniejszy wkład własny tym wyższa kwota kredytu, a ona wpływa na wysokość prowizji czy odsetek. - Dla przykładu jeśli chcemy kupić mieszkanie o wartości 300 tys. zł, to musimy mieć przynajmniej 30 tys. zł oszczędności i wtedy potrzebujemy 270 tys. zł kredytu - tłumaczy Jarosław Sadowski. - Jeśli mamy 20 proc. wkładu (60 tys. zł) to kwota kredytu spada do 240 tys. zł. Różnica w wysokości odsetek od takich wartości w ciągu 25 lat wyniesie przynajmniej 47,5 tys. zł.

Oprócz tego kredyty udzielane osobom posiadającym niski wkład własny mają wyższe oprocentowanie. Wynika to z dwóch przyczyn. Po pierwsze banki dla takich ofert stosują po prostu wyższe marże. Dlatego po kilku latach spłaty, gdy zadłużenie spadnie już poniżej 80 proc. wartości nieruchomości, warto negocjować obniżenie marży lub przenieść kredyt do innego banku, który zaoferuje lepsze warunki.

- Po drugie część instytucji finansowych dolicza do oprocentowania dodatkową podwyżkę lub każe ponosić dodatkową opłatę do czasu, gdy zadłużenie spadnie poniżej 80 proc. wartości nieruchomości. Kiedyś było to nazywane ubezpieczeniem niskiego wkładu własnego - mówi ekspert Expander Advisors. - Takie ubezpieczenie chroni jednak wyłącznie interesy banku, z tego względu obecnie nie można obciążać nim bezpośrednio klienta. Teraz za ubezpieczenie płaci bank, ale koszty oczywiście rekompensują mu klienci. W części przypadków koszt tej ochrony jest po prostu wliczony w marżę, obowiązującą w całym okresie spłaty. W innych przypadkach, w czasie gdy zadłużenie przekracza  80 proc. wartości mieszkania obowiązuje dodatkowa podwyżka marży. Zdarza się również, że banki naliczają z tego tytułu dodatkową opłatę. Z tego względu porównanie akcyjności tego rodzaju ofert kredytów nie jest łatwe.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych