Rzecznik finansowy kontra bankowcy. Rozbieżne opinie w sprawie frankowiczów

Opinia Związku Banków Polskich o raporcie rzecznika finansowego dotycząca frankowiczów nie jest rzetelna - powiedzieli przedstawiciele rzecznika.

Autor: PAP 29 czerwca 2016 15:12

Rzecznik przekazał w poniedziałek ZBP swoją oficjalną odpowiedź w tej sprawie. Wcześniej to ZBP zarzucił RF nierzetelność ws. frankowiczów.

Związek Banków Polskich zarzucił rzecznikowi finansowemu, że najważniejsze konkluzje raportu w sprawie kredytów walutowych pozostają w sprzeczności z prawem polskim i unijnym, a także orzecznictwem sądów powszechnych, a opinia rzecznika nie może być uznana za wiarygodną i rzetelną.

- Opinia ZBP skupia się na wyciąganiu pewnych niuansów z naszego raportu albo wyrwanych z kontekstu, albo wręcz nieprawdziwych: zarzuca nam np. że nieprawidłowo podajemy datę aprecjacji franka, pomimo że taka data w ogóle w raporcie nie padła, czy też że jako podstawową funkcję odsetek przyjmujemy funkcję waloryzacyjną, co nie wynika z treści raportu, a następnie na błędnie postawionej tezie ZBP buduje swoją argumentację - mówiła Agnieszka Wachnicka z biura rzecznika finansowego, współautorka raportu dotyczącego frankowiczów, w którym oceniono m.in., że waloryzacja kredytów walutowych może być niezgodna z prawem bankowym.

Według ZBP raport rzecznika nie przedstawia kredytobiorcom pełnego obrazu ich sytuacji prawnej, natomiast pozostałych odbiorców wprowadza w błąd, w szczególności wyróżnia się niepełne podejście do przepisów prawa i orzecznictwa.

Zdaniem Agnieszki Wachnickiej opinia ta jest niepoparta jednak żadnymi argumentami.

- ZBP zarzucił nam, że raport jest sprzeczny z prawem polskim i prawem europejskim, ale nie wskazał, które części tego raportu uznaje za niezgodne. Bo trudno uznać, żeby całe prawie 100-stronicowe opracowanie było niezgodne z przepisami. ZBP skupia się na wskazaniu pewnych nieścisłości, które obserwuje w raporcie, ale nie do końca one są zgodne z prawdą, ponieważ pewne stwierdzenia wyjmuje z kontekstu - mówiła.

Bartosz Wyżykowski z biura rzecznika finansowego podkreślił z kolei, że opinia rzecznika jest umocowana w orzecznictwie zarówno sądów powszechnych, w tym Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, jak i w poglądach doktryny przywołanej w raporcie.

Przedstawiciele rzecznika dodali, że rzecznik finansowy podtrzymuje opinie zawarte w raporcie "Klauzule niedozwolone w umowach kredytów walutowych". Ich zdaniem odnosi się on do różnego rodzaju umów, gdyż przygotowując go, poddano analizie umowy z różnych okresów: i zawierane w 2004, 2005 i 2006 r., ale także 2008 i 2009 r., choć jak wskazano w raporcie nie stanowi on całościowego oglądu problemu, ponieważ został opracowany na podstawie konkretnych skarg skierowanych do rzecznika finansowego, zatem jego zakres jest ograniczony do umów przekazanych w tych skargach.

- Zauważyliśmy, że problem ustalania kursów walut jest problemem na przestrzeni całego okresu kredytowania. Mimo że w 2006 r. weszła w życie rekomendacja S ówczesnej Komisji Nadzoru Bankowego (dziś KNF), która określiła pewne standardy w tym zakresie, to dalej w większości analizowanych przez nas umów znajdowały się zapisy, że kurs jest ustalany zgodnie z tabelą kursów walut. Klienci nie znali mechanizmów ustalania tych kursów - opisywała ekspertka.

Jak mówiła Wachnicka, zdarzały się sprawy, w których konsumenci zwracali się do banku z prośbą o pokazanie mechanizmu wyliczania oprocentowania, czy kursów walut, a bank odmawiał, zasłaniając się tajemnicą przedsiębiorstwa. Według RF w umowach brakowało też często precyzji.

Dodała, że jeśli chodzi o skargi związane z kredytami walutowymi, to właściwie nie byłoby przypadków, które zostałyby przez rzecznika uznane za bezzasadne.

Jak podkreślali przedstawiciele rzecznika orzecznictwo w sprawach frankowych jest rozbieżne, a ta sama klauzula w jednym postępowaniu uznawana jest za abuzywną, a w innym nie. W takim wypadku rzecznik ma prawo wystąpić do Sądu Najwyższego o zajęcie stanowiska, jednak na razie ws. frankowiczów za mało jest prawomocnych orzeczeń, by zdecydować się na taki krok.

W swym stanowisku ZBP zwrócił się zarazem do rzecznika z propozycją bezpośrednich konsultacji. Przedstawiciele rzecznika są na nie otwarci, o ile "ZBP i banki będą chciały przedstawić realne, konkretne propozycje swoim klientom."

- W takim wypadku oczywiście możemy rozważyć udział w spotkaniach i ewentualnie wyrazić opinię - mówiła Wachnicka.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych