Szef KNF dobrze ocenia propozycję ZBP

Propozycja rozwiązania problemu kredytów frankowych autorstwa ZBP wymaga silnego wspófinansowania ze środków budżetowych i jest dobra przede wszystkim dla umacniania bezpieczeństwa banków - mówił w środę podczas Forum Bankowego szef KNF Andrzej Jakubiak.

Autor: PAP 08 marca 2015 19:38

Przewodniczący KNF odniósł się do propozycji rozwiązania problemu kredytów frankowych, firmowanej przez Związek Banków Polskich. Wskazywał, że oba proponowane przez ZBP fundusze zakładają istotne współfinansowanie ze środków budżetowych. - Nie wiadomo, czy dysponenci tych środków są na to gotowi, być może są - powiedział Andrzej Jakubiak.

Zwracał uwagę, że zwłaszcza w przypadku proponowanego funduszu stabilizacyjnego "budżet będzie dużym partycypantem". - To propozycja dobra, jeśli chodzi o umacnianie bezpieczeństwa banków - mówił. - Klient będzie uzyskiwał korzyść przez rok - dodał.

Podczas Forum Jakubiak zaprezentował też swoją koncepcję przewalutowania kredytów frankowych. Wyraził nadzieję, że dyskusje nad oboma propozycjami, jego i ZBP, będą się toczyć.

Jeżeli w kosztach rozwiązania problemu kredytów frankowych nie miałby partycypować nikt poza sektorem bankowym, to ja się z tym zgodzić nie mogę - oświadczył prezes ZBP Krzysztof Pietraszkiewicz, odpowiadając szefowi KNF.

- W tym rozwiązaniu muszą partycypować w jakiejś części środki publiczne - powiedział prezes ZBP. Inaczej, jego zdaniem, byłoby "nie fair".

Odnosząc się do oceny Jakubiaka, że pomysł rozwiązania problemu kredytów frankowych, firmowany przez ZBP jest najbardziej korzystny dla samych banków, Pietraszkiewicz powiedział, że "takie stwierdzenie jest nieuprawnione".

Prezes ZBP zaprzeczał też, że dwa fundusze proponowane przez banki będą finansowane przede wszystkim ze środków budżetowych. Wskazywał, że fundusz restrukturyzacji kredytów hipotecznych dla najuboższych ma być finansowany co najmniej w 50 procentach przez banki, a fundusz stabilizacyjny około w dwóch trzecich.

Bankowcy zaproponowali w środę trzy rozwiązania. Pierwsze z nich to utworzenie funduszu wspierania restrukturyzacji kredytów hipotecznych. Byłby on adresowany do wszystkich klientów, mających problemy ze spłatą kredytów - niezależnie od tego, czy byłyby to kredyty złotowe czy walutowe. Z funduszu mogłyby skorzystać osoby, które utraciły pracę, są dotknięte chorobą lub padły ofiarą klęski żywiołowej. Fundusz byłby stworzony przede wszystkim ze środków bankowych.

Drugie rozwiązanie zakładałoby wprowadzenie możliwości zamiany zabezpieczenia kredytów hipotecznych na inne adekwatne zabezpieczenie, oczywiście na wniosek kredytobiorcy.

Trzeci pomysł bankowców to utworzenie kolejnego funduszu - tzw. sektorowego funduszu stabilizacyjnego. Fundusz byłby adresowany dla posiadaczy kredytów we frankach, a jego celem byłoby stabilizowanie wysokości rat kredytu - byłaby możliwość skorzystania z niego, gdyby kurs franka gwałtownie wzrósł i zarazem wzrosłaby rata kredytu. Jednak skorzystanie z funduszu łączyłoby się ze zobowiązaniem kredytobiorcy, że przewalutuje swój kredyt na złotówki w momencie, gdy kurs franka spadnie do wcześniej zadeklarowanego poziomu.

Rozwiązanie to byłoby dostępne dla kredytobiorców, którzy regularnie dotąd spłacali kredyt, ale w momencie gwałtownego wzrostu kursu franka ich możliwości spłaty stały się ograniczone. Fundusz byłby utworzony głównie ze środków bankowych, choć swój udział miałyby środki pochodzące z innych źródeł.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych