PARTNER PORTALU

W sześciu bankach może być trudniej o kredyt

Sześć banków, w których potrzebujemy 15 proc. wkładu, zostanie zmuszonych podwyższyć ten próg do 20 proc. Aby z ich wsparciem finansowym kupić mieszkanie za 300 tys. zł, trzeba będzie posiadać aż 60 tys. zł własnych środków.

Autor: HouseMarket.pl 22 września 2016 15:14

Od stycznia 2017 r. po raz kolejny wzrośnie wymagany wkład własny. Co prawda, te banki, które teraz udzielają kredytów na 90 proc. wartości nieruchomości, zapewne będą robiły to dalej. Expander zwraca jednak uwagę, że sześć instytucji, w których potrzebujemy 15 proc. wkładu, będą zmuszone podwyższyć ten próg do 20 proc.

Rekomendacja S wydana przez KNF wymusza na bankach, aby nie udzielały kredytów hipotecznych osobom, które nie posiadają odpowiednio wysokiego wkładu. Obecnie przynajmniej 10 proc. wartości nieruchomości trzeba sfinansować ze środków własnych.

- Jednak ponad połowa instytucji wymaga więcej, czyli 15 proc. lub nawet 20 proc. Dzieje się tak dlatego, że aby móc udzielać kredytów z 10-procentowym wkładem, bank musi wykupić specjalne ubezpieczenie. Te, które go nie posiadają, mogą udzielać kredytów najwyżej na 85 proc. wartości nieruchomości, a od przyszłego roku na nie więcej niż 80 proc. – zwraca uwagę Jarosław Sadowski, główny analityk firmy Expander.

W praktyce oznacza to, że w tych bankach, które teraz udzielają kredytów na 90 proc. wartości nieruchomości nadal będzie to możliwe. W pozostałych wymagania wzrosną i, aby uzyskać u nich finansowanie, trzeba będzie posiadać aż 20 proc. wkładu własnego. Dla przykładu, jeśli planujemy kupić mieszkanie za 300 tys. zł, korzystając z oferty tych instytucji, będziemy musieli aż 60 tys. zł wyłożyć z własnej kieszeni. To o 15 tys. zł więcej niż obecnie.

Sposoby obejścia problemu

Jeśli nie mamy tak dużych oszczędności, najłatwiej złożyć wniosek tylko w tych bankach, które wykupiły ubezpieczenie i wymagają 10 proc. wkładu własnego. Jest też inny sposób. - Od opisanej wcześniej reguły istnieje wyjątek, pozwalający każdemu bankowi udzielić kredytu na 90 proc. wartości nieruchomości. Dotyczy to sytuacji, gdy klient oprócz 10 proc. wkładu własnego przedstawi dodatkowe zabezpieczenie. Może nim być jednak tylko blokada środków na rachunku bankowym lub zastaw na obligacjach Skarbu Państwa lub NBP. Jego wartość musi wynosić przynajmniej 10 proc. ceny nieruchomości – tłumaczy Jarosłąw Sadowski.

Dotyczy to więc sytuacji, gdy ktoś posiada oszczędności, ale takie, których nie chce lub nie może wydawać na zakup mieszkania.

- Warto też dodać, że niektórzy mogą uzyskać kredyt mieszkaniowy nawet jeśli nie posiadają żadnych oszczędności. Pieniądze na wkład własny można otrzymać w ramach programu Mieszkanie dla Młodych. Na początku przyszłego roku udostępniona zostanie pula 373 mln zł na dopłaty. Obecnie można się natomiast starać o środki na wsparcie wypłacane w 2018 r. Aby liczyć na tego typu pomoc, trzeba jednak spełnić kilka warunków – dodaje ekspert.

Dopłatę w ramach MdM mogą uzyskać osoby w wieku do 35 lat, na zakup pierwszego w życiu własnego mieszkania lub domu. Tych ograniczeń nie muszą jednak spełniać rodzice wychowujący przynajmniej trójkę dzieci. Oni mogą skorzystać z dopłaty, nawet jeśli są starsi i nawet gdy mają już mieszkanie i np. chcą je zamienić na większe.

Dodatkowo kupowany lokal nie powinien być zbyt duży i zbyt drogi. Maksymalna powierzchnia to 75 mkw., a jeżeli nabywca wychowuje przynajmniej troje dzieci, metraż wzrasta do 85 mkw. Dom jednorodzinny nie może być większy niż odpowiednio 100 mkw. lub 110 mkw. Cena nie może natomiast przekraczać limitu obowiązującego w danym rejonie Polski.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych