Wyższy wkład własny w 2016. Nie w każdym banku

Do wdrożenia kolejnego etapu Rekomendacji S i wymogu jeszcze większego wkładu własnego pozostały cztery miesiące. Według ekspertów w wielu bankach nic się nie zmieni w porównaniu z rokiem bieżącym.

Autor: HouseMarket.pl 28 sierpnia 2015 09:36

Przyjęta w czerwcu 2013 roku Rekomendacja S Komisji Nadzoru Finansowego zobligowała banki do zaprzestania udzielania kredytów na 100 proc. wartości nieruchomości. Od stycznia 2014 roku udzielony kredyt nie mógł być wyższy niż 95 proc. wartości nieruchomości, co w praktyce oznaczało konieczność zaangażowania 5 proc. wkładu własnego. W roku 2015 wymogi te jeszcze zaostrzono i od kredytobiorców wymagane jest aktualnie 10 proc wkładu własnego. Michał Krajkowski, główny analityk Notus Doradcy Finansowi zwraca jednak uwagę, na fakt, że nie zawsze wymagane jest tak duże zaangażowania gotówkowe klienta. Rekomendacja mówi, że kwota udzielonego kredytu nie może być wyższa niż 90 proc. wartości nieruchomości. Kilka banków dopuszcza możliwość potraktowania jako wkład własny, dodatkowej nieruchomości, która jest zabezpieczeniem kredytu. W takim przypadku, nawet w sytuacji, gdy kredytobiorca nie angażuje własnej gotówki, kwota udzielonego kredytu często wynosi poniżej 70-80 proc. wartości zabezpieczenia. Jest to jednak rozwiązanie możliwe tylko dla nielicznych, którzy posiadają inną nieruchomość, która może być dodatkowym zabezpieczeniem.

Co czeka nas w 2016 roku?

Zgodnie z zapisami Rekomendacji S, w nadchodzącym roku maksymalna kwota kredytu, jaką bank może udzielić, nie będzie mogła przekroczyć 85 proc. wartości nieruchomości. Zdaniem Michała Krajkowskiego regulacje pozostawiają jednak "furtkę", dzięki której banki będą mogły udzielić kredytu z wskaźnikiem LTV (kwota kredytu do wartości nieruchomości) na poziomie 90 proc. Będzie to dopuszczalne pod warunkiem zastosowania dodatkowych zabezpieczeń w postaci "blokady środków na rachunku bankowym lub poprzez zastaw na denominowanych w złotych dłużnych papierach wartościowych Skarbu Państwa lub NBP." Zabezpieczeniem mogą być także środki zgromadzone na rachunkach IKE lub IKZE kredytobiorcy. Rekomendacja S zezwala także na zastosowanie ubezpieczenia brakującej kwoty kredytu. Oznacza to, że kredytobiorca w dalszym ciągu będzie musiał wnieść 10 proc. środków własnych, a brakujące 5 proc. (lub 10 proc. od 2017 roku) będzie można ubezpieczyć.

- Takie rozwiązanie wiele banków stosuje już od lat. Dzisiaj, w większości instytucji standardowe LTV to maksymalnie 80 proc., a jeśli kredytobiorca chciałby zadłużyć się na wyższym poziomie (maks. 90 proc.), to musi wykupić dodatkowe ubezpieczenie brakującego wkładu własnego. Takie rozwiązania, z maksymalnym LTV do 80 proc., były stosowane w bankach także w poprzedniej dekadzie boomu kredytowego. Nawet w przypadku kredytów na 110 proc., konieczne było wykupienie ubezpieczenia nadwyżki kredytu ponad 80 proc. wartości nieruchomości - mówi Michał Krajkowski. - Co to w praktyce oznacza? Może się okazać, że w roku 2016 wymogi dotyczące wkładu własnego nie zmienią się w porównaniu z rokiem bieżącym. Ciągle będzie konieczne wniesienie 10 proc. środków własnych, a nadwyżkę ponad 80 proc. trzeba będzie ubezpieczyć, tak jak dzisiaj wiele banków tego oczekuje.

 

 

 

 

 

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych