Złoty traci przez Grecję

Inwestorzy - zaniepokojeni przyszłością Grecji - w piątek redukowali zaangażowanie w bardziej ryzykowne aktywa. W związku z tym złoty tracił. Ok. godz. 17 euro kosztowało 4,17 zł, dolar 3,68 zł, a frank 3,99 zł.

Autor: PAP 19 czerwca 2015 20:00

Analityk DM BOŚ Konrad Ryczko zauważył, że w trakcie piątkowej sesji nie tylko złoty tracił - choć nieznacznie - wobec zagranicznych walut, ale pod presją znajdował się również krajowy dług.

"Ruchy kapitału można tłumaczyć obawami inwestorów dotyczących weekendowych greckich negocjacji. W konsekwencji redukowali oni ekspozycję na bardziej ryzykowne aktywa, do grona których zalicza się m.in. złoty. Nastrojów nie wsparła nawet nieoficjalna informacja, iż EBC zwiększył limit finansowania dla greckich banków. W szerszym ujęciu kontynuujemy trend spadkowy na złotym, a do czasu rozwiązania sprawy greckiej krajowa waluta może pozostać pod presją" - ocenił Ryczko.

Także analityk Domu Maklerskiego mBanku Szymon Zajkowski ocenił, że przyczyną osłabienia złotego, podobnie jak w poprzednich dniach, były niepokojące doniesienia w sprawie Grecji. Zajkowski zaznaczył, że pary EUR/PLN i CHF/PLN wzrosły w piątek do nienotowanych od początku miesiąca poziomów - odpowiednio: 4,18 i 4,0.

"Po fiasku wczorajszego spotkania eurogrupy dziś najwyżsi przedstawiciele unijni znów wypowiadali się ze sporym pesymizmem odnośnie możliwości porozumienia. Kolejna kulminacja rozmów zaplanowana jest już na poniedziałek, kiedy to odbędzie się nadzwyczajne spotkanie eurogrupy oraz szczyt przywódców państw strefy euro. Jeżeli również wtedy nie uda się wypracować kompromisu, złoty przyszłego tygodnia prawdopodobnie też nie zaliczy do udanych" - prognozował w piątek analityk. Według niego w takiej sytuacji za euro możemy płacić 4,20 zł, a za franka 4,02 zł.

"Dziś również nie widać już było efektu pozytywnych nastrojów po mniej jastrzębim stanowisku FOMC (Federalny Komitet ds. Otwartego Rynku, amerykański odpowiednik RPP - PAP) z zakończonego w środę posiedzenia. Wraz ze złotym taniał bowiem polski dług, a rentowność 10-letnich obligacji wzrosła o prawie 3 pb do 3,3 proc." - dodał analityk.

Zaznaczył, że od rana w piątek na wartości zyskiwał amerykański dolar, co podniosło kurs USD/PLN maksymalnie do 3,6950. Zdaniem Zajkowskiego wobec wygaszania oczekiwań na podwyżki stóp przez szefową Fed Janet Yellen, umocnienie dolara powinno być ograniczone. W związku z tym kurs USD/PLN ma szansę utrzymać się przy obecnych poziomach.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych