Bażantowo: Urbanistyczna wyspa

Od 15 lat na granicy południowych dzielnic Katowic - Piotrowic i Kostuchny, pomiędzy ulicami Bażantów, Hierowskiego, Zabłockiego i Szarych Szeregów, trwa realizacja niezwykłego projektu urbanistycznego. Wszystko na terenie o powierzchni 20 ha.

Autor: HouseMarket.pl 11 lutego 2016 09:36

Idea osiedla Bażantowo jest już pełnoletnia, bo ma 18 lat. Wtedy Krzysztof Lasoń razem ze wspólnikami i przyjaciółmi – Piotrem Płoskoniem oraz Jackiem Piwkowskim kreślili jego pierwsze wizje.

Wówczas zostały zakupione też pierwsze działki. Były to nieużytki pełne bajor z kumkającymi żabami i bażantami, na które myśliwi urządzali polowania. Z nawiązania do tej historii wywodzi się nazwa osiedla.
Plany jego organizacji przez wiele lat ewoluowały, ale zasadnicze elementy i idee do dzisiaj się nie zmieniły. Twórcom zależało na zabudowie mieszkaniowej odpowiadającej każdemu klientowi, czyli na zapewnieniu: bezpieczeństwa, zieleni, opieki medycznej, szkół, przedszkoli i domów dla seniorów. Brali też pod uwagę sport i rekreację, handel oraz usługi dnia codziennego, w tym gastronomię. Nie zapomnieli o wygodzie dla pieszych, rowerzystów i kierowców.

- Nie musieliśmy daleko szukać wzorców założeń urbanistycznych, bo mamy je w Giszowcu i Nikiszowcu. Ich mieszkańcy nie musieli wyjeżdżać z osiedla, żeby pozałatwiać różne sprawy. Nawiązujemy do tej idei, dostosowując ją do współczesnych wymogów – wyjaśnia Krzysztof Lasoń.

Konior Studio zaprojektowało kilkadziesiąt domów szeregowych, Biuro Projektowe Małeccy – obiekt rekreacyjno-sportowy, a Medusa Group – zespół budynków wielorodzinnych. Swój udział w projekcie mają też pracownie Czora & Czora, którzy zaprojektowali centrum handlowe Bażantowo i Abis Projekt Grzegorz Bryzik stojący za projektem Senior Residence.

Lasoń przyznaje, że od początku inspiracją był międzywojenny modernizm i jego główne przesłanie, tzn. podporządkowanie architektury funkcji i wygodzie użytkownika.

Dodaje, że świetnych przykładów jest mnóstwo w Katowicach i to zarówno w budownictwie jednorodzinnym, małych willach kilkurodzinnych, budynkach wielorodzinnych, jak i obiektach użyteczności publicznej.

– Miałem też możliwość przyglądania się idei modernizmu w Gdyni, w której przez pewien czas studiowałem. Gdynia i Katowice to dwa najszybciej rozwijające się polskie miasta w okresie międzywojennym. Różniły się tylko tym, że Gdynia powstawała na „ściernisku”, a Katowice były już obarczone urbanistyką z minionej epoki. Tak więc można powiedzieć, że my chcieliśmy pójść wzorem Gdyni – opowiada Krzysztof Lasoń.

Prezes dodaje, że doświadczenia te nie wystarczyłyby gdyby razem ze wspólnikami nie podglądał podobnych realizacji w Europie Zachodniej.

– Poświęciliśmy dużo czasu na spotkania i konsultacje z niemieckimi i austriackimi architektami – wyjaśnia.

Opłaciło się, bo po 18 latach pracy, twórcy Bażantowa są zadowoleni z rezultatów, jakie osiągnęli.

– Treny przylegające do osiedla, jakimi dysponujemy powinniśmy zabudować w ciągu następnych 6-8 lat. W sumie będzie to 25 lat od momentu rozpoczęcia inwestycji. To bardzo wolno, porównując do tempa budowy Gdyni lub międzywojennych Katowic. Ten fakt spędza mi sen z powiek i każe chylić czoło przed tamtymi, dla mnie bezimiennymi, wizjonerami – podsumowuje prezes Krzysztof Lasoń.

Docelowo na osiedlu ma mieszkać sześć tysięcy mieszkańców.

 

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych