Dom jest tam, gdzie jest człowiek - nowy model życia i mieszkania

Model pracy „from 9 to 5”, w tej samej firmie przez niemal całe życie już dawno odszedł do lamusa. We współczesnym świecie prym wiedzie nomada. To nowa definicja i model nie tylko pracy i biznesu, ale życia i mieszkania.

Autor: HouseMarket.pl 27 czerwca 2017 15:29

O tym, że można żyć inaczej udowodnił nam rozwój technologii, który wymusił zmiany, a rzesze pracowników na całym świecie z uśmiechem na ustach wcieliły je w życie. Kobiety i mężczyźni, Polki i Polacy, posiadający wolny zawód jak i pracujący na stałych etatach w globalnych firmach. Ta rewolucyjna zmiana trybu pracy konsekwentnie zmodyfikowała model życia, bycia i mieszkania. Zaczęła obowiązywać nowa zasada: mój dom jest tam, gdzie jestem ja. A wraz z tym zmieniło się postrzeganie i definicja „domu”, jak i oczekiwania wobec jego funkcji i roli.

Człowiek biznesu, czyli kto…?

Dom, czyli przestrzeń do życia. Kiedyś musiał być własny, bo wynajmowany uznawano za alternatywę dla przegranych – dzisiaj jest zupełnie na odwrót, wynajmuje ten, kto ma na to warunki i go na to stać. To produkt luksusowy, zwłaszcza dla współczesnego biznesmena czy bizneswoman. Na przestrzeni lat wizerunek osoby sukcesu diametralnie się zmienił. Jeszcze dekadę temu ich atrybutem był elegancki garnitur/kostium, dobry samochód, teczka. Dziś już niekoniecznie – prekursorem był legendarny Steve Jobs, bez względu na wagę i rangę spotkania czy wydarzenia zawsze nosił na sobie jeansy i czarny golf bądź t-shirt. To on pokazał, że można inaczej i zaraził tym rzesze ludzi na całym świecie. Osoby zarządzające przedsiębiorstwami jeżdżą zarówno dobrym samochodem, jak i korzystają z Veturilo. Cenią komfort, wygodę, luksus, ale i nie stronią od rzeczy prostych, a przede wszystkim przyjaznych dla otoczenia i środowiska. To ludzie otwarci, którzy chcą czuć, być, żyć, przebywać z innymi, nawiązywać ciekawe znajomości w nietuzinkowych miejscach i przestrzeniach wspólnych. A nowy model pracy, liczne podróże, przemieszczanie się po całym świecie sprawiło, że idea posiadania czegoś na własność przestała obowiązywać i została wyparta m.in. przez sharing czy renting.

Moje cztery kąty

W Warszawie już jakiś czas temu zauważono zapotrzebowanie na długoterminowy najem luksusowy. Coraz więcej osób, przedstawicieli biznesu, dyplomatów, ekspatów szuka na wynajem lokum typu premium, z usługami full service i all inclusive, na miarę 5-gwiazdkowego hotelu, ale z duszą prawdziwego domu, urządzonego ze smakiem i gustem. Wszystko wskazuje na to, że trend ten się utrzyma, a ruchy inwestycyjne na warszawskim rynku deweloperskim tę prognozę potwierdzają. Do tej pory nie wiadomo było, gdzie takiego lokum szukać. Rynek jest rozproszony, nieusystematyzowany, opiera się na rekomendacji ustnej. Niszę tę postanowiła zagospodarować marka No.44 oferująca luksusowe apartamenty, urządzone pod klucz, z widokiem na Warszawę, usługami concierge, a przede wszystkim dostępem zarówno do poszukiwanej części wspólnej, jak i rekreacyjnej z 25-metrowym basenem, siłownią, sauną, spa, salą kinową czy symulatorem do gry w golfa. Lokatorzy mają do dyspozycji w sumie 1,8 tys. mkw., w tym również letni taras i całoroczne jacuzzi – to największe piętro rekreacyjne nie tylko w Polsce, ale i w Europie. To produkt absolutnie unikatowy, dostępny tylko tu.

SŁOWA KLUCZOWE

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych