PARTNER PORTALU

Dom, w którym nocować mogą fani architektury

Niektórym przypomina bogato zdobioną stodołę. Miejscowi nazywają ją piernikową chatą. Dla jej twórcy jest świecką kaplicą poświęconą fikcyjnej postaci Julie Cope, z którą utożsamia się każda kobieta w Essex.

Autor: Grażyna Kuryłło/HouseMarket.pl 28 grudnia 2015 14:11

Dom z widokiem na ujście rzeki Stour stoi samotnie na polach w miejscowości Wrabness w północnej części hrabstwa Essex. Razem z pracownią FAT Architecture wymyślił go pochodzący z tych terenów Grayson Perry, artysta znany z ekscentrycznych realizacji. Zainspirowała go legenda o smutnym życiu fikcyjnej Julie, która urodziła dwoje dzieci, miała dwóch mężów i zginęła przejechana przez skuter dostawcy curry na wynos. Budowa świątyni zajęła mu trzy lata.

– Pierwsze projekty przypominały dzikie gryzmoły. Wiedziałem tylko, że kaplica ma być bardzo mała i bogata – przyznaje Perry. Dziś artysta nazywa swoją budowlę „Taj Mahal nad rzeką Stour”. Wiąże się to z historią, według której mąż przedwcześnie zmarłej Julie wybudował dla niej sanktuarium.

Ołtarz nagiej matki

Z daleka dom mieni się złotą poświatą miedzianego dachu. Bryła przypomina trochę teleskop, bo cztery segmenty jakby się w sobie chowały. Począwszy od głównego wejścia, budynek niemal rośnie. Najwyższe pomieszczenie mieści ołtarz bohaterki. Zdobi go naturalnej wielkości ceramiczny posąg nagiej i ciężarnej Julie.

Zwracają uwagę średniowiecznie łuki na sklepieniu i barokowe fasady. Spiralne schody wykonane z ciemnego drewna prowadzą do łazienki i dwóch sypialni na piętrze. Można z nich przejść na wewnętrzy balkon z widokiem na ołtarzyk.

Elewację kaplicy tworzą wykonane przez Perry’ego ceramiczne kafle. Jest ich 1900 i każdy przedstawia jakąś scenę z życia Julie. Jej figura zdobi również dach. Stoi obok wiatrołapu i latarni. Na ścianach świątyni wiszą gobeliny z wizerunkiem bohaterki. Także wiszący pod sufitem motocykl jest z nią związany, bo przypomina o jej tragicznej śmierci.

Wnętrze poraża śmiałymi kolorami ścian i mebli. Ten przytulny domek pełen jest zabawnych gier architektonicznych. Dlatego należy go zwiedzać powoli, bo ręcznie wykonane ceramiczne figurki, naczynia i ozdobne kafle kryją się w nieoczywistych zakątkach.

To nie jest kicz

Nie wszystkim kaplica przypadła do gustu, jednak Perry potrafi obronić swój projekt.

– Nie sądzę, żeby można go było uznać za kicz. Jest nim raczej modny dzisiaj minimalizm. Uwielbia go pokolenie, dla którego w dobrym guście są na przykład pozbawione drewna wielkie przeszklenia zamiast okien. A to przecież banał – twierdzi Grayson Perry.

Mimo krytycznych opinii zainteresowanie domem nie słabnie. Mieszkańcy wioski żalą się nawet, że ich spokojny rytm życia zaburzają turyści, którzy codziennie zaczepiają ich na lokalnych ścieżkach, pytając o drogę do piernikowej chaty.

Najazd miłośników architektury zmusił lokalne władze do wybudowania dodatkowych dróg lokalnych prowadzących do świątyni. Trwają również rozmowy nad zbudowaniem przy dworcu Wrabness parkingu dla zwiedzających.

Dom w Essex można też na krótki okres wynająć, ale tylko w okresie wakacyjnym. Nocleg przygotowany jest dla czterech osób. Cena za dobę od osoby waha się od 94 do150 funtów. Budowla należy do brytyjskiej organizacji Living Architecture, która proponuje odpoczynek wyłącznie w przestrzeniach zaprojektowanych przez wybitnych architektów.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.