Mieszkańcy chcą zielonych osiedli

Rozważając zakup mieszkania, przyszli nabywcy biorą pod uwagę nie tylko lokalizację czy udogodnienia, które oferuje deweloper, ale także dostęp do ogrodu, lasu albo choćby możliwość założenia własnego ogródka na balkonie. To coraz bardziej widoczny trend.

Autor: housemarket.pl 10 sierpnia 2015 13:31

Deweloperzy są zmuszeni brać pod uwagę oczekiwania przyszłych nabywców mieszkań już w fazie projektu. Śledzenie trendów i sondowanie oczekiwań klientów to podstawa sukcesu każdego przedsięwzięcia, a duża konkurencja na rynku nieruchomości powoduje, że klient ma prawo wymagać wartości dodanej do inwestycji. Nie sprawdzają się już propozycje, które zakładają klasyczne klomby przed osiedlem. Kilka drzew, ławek i trawnik to minimum, które wprawdzie zapewnia dostęp do zieleni, jednak nawet nie koresponduje z możliwościami, z których dzisiaj korzystają deweloperzy.

Świetnym przykładem umiejętnej aranżacji zielonych przestrzeni w sercu miasta jest Kew Bridge West w Londynie, kompleks mieszkalny zlokalizowany w luksusowej dzielnicy Londynu Kew Village. Na szczególną uwagę zasługuje krajobraz wokół obiektu – ogród z oranżerią w kreatywny sposób nawiązuje do architektury Królewskich Ogrodów Botanicznych, znajdujących się po drugiej stronie Tamizy.

Coraz częściej zerwanie ze sztampowością ogrodów w dużych inwestycjach deweloperskich obserwujemy także w Polsce. Przykład przemyślanego wykorzystania dziedzińca w kompleksie zlokalizowanym w samym centrum miasta jest Angel Wawel w Krakowie – apartamentowiec, który architektonicznie łączy historię miejsca i stare mury dawnego klasztoru z nowoczesnością rozwiązań i współczesnym designem.  – Już na etapie projektu wiedzieliśmy, że budujemy kompleks, który jest wyjątkowy i który zasługuje zarówno na najlepsze rozwiązania i materiały, ale też na ogród, korespondujący z całością. Dlatego zdecydowaliśmy się na współpracę z brytyjskim architektem zieleni Mattem Jamesem, który idealnie zaaranżował przestrzeń dziedzińca na ogród, świetnie współgrający z miejscem. Idea ogrodu angielskiego i wykorzystanie krzewów i drzew w charakterze naturalnego ogrodzenia, daje mieszkańcom Angel Wawel jednocześnie poczucie prywatności i swobodny dostęp do zieleni – komentuje Małgorzata Nowosielska, dyrektor sprzedaży i marketingu w Angel Wawel. Inwestor uzupełnił naturalny kształt ogrodu o rzeźby projektu Bronisława Chromego. Ten nietypowy dodatek można nazwać wartością dodaną, która powinna zwrócić uwagę potencjalnych nabywców apartamentów.

Balkon, działka i dach w wersji green

Coraz popularniejsze osiedlanie się w dużych miastach, gdzie łatwiej o dobrze płatną pracę czy dostęp do kultury, wprowadza pewną rewolucję w utarte miejskie schematy, w których dominuje beton i niestety często wielka płyta, w otoczeniu kilku parków albo zieleńców. Potrzeba bliskości z naturą podpowiada coraz to nowsze sposoby na samodzielne otaczanie się zielenią, niezależnie od tego gdzie mieszkamy. Balkon czy nawet parapet świetnie sprawdzają się jako przydomowe ogródki, w których uprawiane są warzywa i zioła. Powszechność podobnych rozwiązań potwierdza niezwykła popularność blogów i warsztatów, które podpowiadają jak stworzyć we własnym mieszkaniu zieloną oazę. W obliczu boomu na zielone nie dziwi też wielki powrót ogródków działkowych, które jeszcze niedawno kojarzyły się z PRLem. Według badania CBOSu z 2012 roku aż 29 procent respondentów przyznaje, że albo oni sami, albo ktoś z ich najbliższego otoczenia ma ogródek działkowy. Co ciekawe, aż 88 procent uznało, że takie ogrody powinny mieć rację bytu w miastach.

Niezwykłym przykładem ukłonu w stronę zieleni w gęstej przestrzeni miejskiej jest budynek Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego, którego dach został zaaranżowany na ogród. Zieleniec otwarty w  2002 roku nadal jest uznawany za  jeden z największych i najpiękniejszych ogrodów dachowych w Europie. Rozciąga się na powierzchni ponad 1 ha, a roślinność zajmuje w nim 5111 mkw.

Zielone jutro

Rewizja podejścia do życia i coraz silniejsze przekonanie, że mieszkanie w mieście nie odbiera możliwości korzystania z natury i zieleni, pozwala sądzić, że jesteśmy dopiero u progu zmian. Zmian, które możemy wprowadzać samodzielnie w obrębie własnego mieszkania i sąsiedztwa, ale też zmian, które możemy wymuszać na deweloperach projektujących przestrzeń swoich nowych, wielkomiejskich inwestycji.

 

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych