PARTNER PORTALU

Rewitalizacja daje budynkom drugie życie

Budowa Kozubnika jest prawdziwym projektem deweloperskim, bo przywraca świetność popularnego niegdyś ośrodka. Duch historii dostaje drugie, nowoczesne życie – twierdzi prezes Sawa Apartments Marian Okręglicki.

Autor: HouseMarket.pl 05 stycznia 2016 12:04

W rewitalizowanym przez Sawa Apartments sp. z o.o. dawnym ośrodku wypoczynkowym Kozubnik w Beskidzie Małym główne budynki powstającego ekskluzywnego kompleksu nazywają się tak samo jak przed laty.

– Jest coraz większy sentyment do dawnych czasów, dlatego m.in. zostawiłem oryginalne nazwy tych obiektów. Przy okazji są bardzo ładne – mówi Marian Okręglicki.

 

Prezes przyznaje jednak, że łatwiej zbudować coś od początku niż odnawiać, bo rewitalizacja narzuca bryłę i rozwiązania techniczne.

– Mimo tych utrudnień nie zdecydowaliśmy się na wyburzenie wszystkiego i stawianie od nowa. Zależało nam na nawiązaniu do czasów świetności tego ośrodka, czyli okresu lat 70-80. Chcieliśmy, aby duch przeszłości dostał drugie życie. Dziś nowe obiekty szybko powszednieją. Jeżeli natomiast kontynuujemy jakieś dzieło, to mamy do czynienia z prawdziwym projektem deweloperskim, bo deweloper powinien coś rozwijać – uważa prezes Okręglicki.

Wyburzyć jednak trzeba było

Spółka wyburzyła sześć budynków, m.in. dużą restaurację, klubokawiarnię i część administracyjną. Obniżały wartość inwestycji i były w opłakanym stanie.

– Zostawienie pozostałych starych elementów tego ośrodka opłacało się nam. Dzisiaj nie byłoby na przykład możliwości wybudowania w Parku Krajobrazowym Beskidu Małego jedenastokondygnacyjnego budynku, jakim jest Kiczora. Wystarczyło jedynie wzmocnić jego konstrukcje i dostosować do dzisiejszych wymogów przeciwpożarowych – tłumaczy prezes.

Podobnie było z Daglezją i Lilią. Z kolei hala basenowa jest kubaturowo bardzo dużym obiektem i jej odtworzenie byłoby zbyt kosztowne.

Przy projektowaniu zwracano uwagę na to, aby nie ingerować w przyrodniczy charakter miejsca. Dlatego bryły budynków nawiązują do dawnych czasów.

– Wprowadziliśmy na przykład częściowe elewacje drewniane. Daglezja, tak jak kiedyś., ma drewniane podbitki pod balkonami – wyjaśnia Marian Okręglicki.

Nowoczesność w zgodzie z otoczeniem

To ważne także dlatego, że spółka prowadzi inwestycję we współpracy z Parkiem Krajobrazowym Beskidu Małego, którego władze czuwają nad tym, by kompleks wpasował się w otoczenie.

– Nie chodzi o budowanie górskiej architektury, ale nowoczesnych obiektów z elementami tej architektury jak drewno czy kamień. Na przykład wnętrza kawiarni są obłożone lokalnym kamieniem i nie zmienimy tego, bo to bardzo efektownie wygląda – dodaje prezes.

Z elementów nowoczesnych wykorzystano m.in. przeszklone balustrady i wielkie okna. W Daglezji nie było windy, więc ją zamontowano. Instalowane są również urządzenia inteligentnego domu, czyli na przykład umożliwiające załączanie ogrzewania przez internet lub zarządzanie licznikami.

– Jest to tworzenie całej infrastruktury, łącznie z ekologiczną oczyszczalnia ścieków. Podciągamy też światłowody – tłumaczy Marian Okręglicki.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych