Wrocławskie kooperatywy pionierem na polskim rynku mieszkaniowym

W najbliższym czasie Urząd Miasta Wrocławia zdecyduje, czy przeznaczyć dla kooperatyw budowlanych kolejne grunty na osiedlu Nowe Żerniki.

Autor: HouseMarket.pl 12 listopada 2015 09:21

Kooperatywy lub z ang. budynki typu self-made to oddolne inicjatywy realizowane nie przez deweloperów, ale przez przyszłych mieszkańców. To grupa osób, które chce wspólnie wybudować i zamieszkać w budynku wielorodzinnym. Kooperanci wspólnie ustalają koncepcję zagospodarowania nieruchomości: przydział mieszkań i lokali usługowych, jeśli chcą mieć takie w swoim budynku, decydują o częściach wspólnych, a następnie decydują o finansowaniu i o tym, jak ma wyglądać proces inwestycyjny.

Nowe Żerniki na celowniku

Pierwsza i druga kooperatywa są w tej chwili na etapie projektowania. Trzecia – w zeszłym tygodniu wygrała przetarg na działkę. W najbliższych dniach będzie podpisywać akt notarialny.

Dwie pierwsze kooperatywy planują dwa oddzielne budynki po cztery mieszkania. Trzecia liczy osiem mieszkań. Wyjątkowe jest to, że w pierwszej kooperatywie zaplanowano ponadtrzydziestometrowy pokój mający służyć jako sala do zabaw dla dzieci i jednocześnie miejsce dla imprez rodzinnych.

W drugiej kooperatywie na parterze przy ogrodzie zaplanowano mieszkanko dla gości. Gdy gości nie ma, służyć będzie jako miejsce spotkań. W trzeciej kooperatywie powstaną dwa takie pomieszczenia. Jedno ma być bawialnią, a drugie świetlicą. Projekt przewiduje też duży ogród i przestronny korytarz, pralnię oraz suszarnię, których w budownictwie deweloperskim nie ma.

– Ten rodzaj budowania różni się od oferty deweloperskiej dostosowaniem mieszkań do potrzeb mieszkańców. Wedle życzeń w przypadku konkretnych pomieszczeń: albo czterdziestometrowy pokój, albo pięciometrowa klitka – tłumaczy Karolina Woźniak, kierownik projektu Wrocławskie Kooperatywy Mieszkaniowe Urzędu Miasta Wrocławia.

Kooperatywy startują w przetargu

Członkowie kooperatywy biorą udział w przetargu jako grupa osób fizycznych. – Jest to różnie regulowane. Sugerowaliśmy się rozwiązaniami niemieckimi, gdzie kooperatywa opiera się na formule spółki cywilnej. Nasi prawnicy opracowali też dostosowany do polskiego prawa wzorzec spółki cywilnej – wyjaśnia Karolina Woźniak.

Zasadnicza różnica jest taka, że w polskim prawie wszyscy wspólnicy w spółce cywilnej solidarnie odpowiadają za zobowiązania pozostałych wspólników. Nie każda grupa chciała się zgodzić na takie ryzyko. Dlatego powstało porozumienie wspólnej realizacji przedsięwzięcia, które częściowo odpowiada warunkom spółki cywilnej, ale ma ograniczenia, m.in. takie, że wspólnicy odpowiadają do wysokości udziału w inwestycji. Nie odpowiadają za zobowiązania pozostałych wspólników.

– Nasi prawnicy opracowali ten dokument i jest on dostępny na naszych stronach internetowych. W ramach pomocy urzędu miasta prowadziliśmy też negocjacje z bankami, ale się nie udało. Na razie nie widzą potencjału w rynku kooperatyw. Po cichu liczę na to, że jak zobaczą, że w każdym przetargu działka przeznaczona pod kooperatywy się sprzedaje, to dostrzegą w tym szansę. Tym bardziej że docierają do mnie sygnały od wielu osób zainteresowanych tą formą budowania – wyjaśnia Karolina Woźniak.

Umowa kooperantów

Dodaje, że miasto przeznaczyło grunty dla kooperantów pilotażowo, by sprawdzić jak rynek na to zareaguje. – Na razie dosyć pozytywnie. W najbliższych dniach powinna się rozstrzygnąć sytuacja dotycząca tego, czy i kiedy następne działki zostaną przeznaczone na ten cel – wyjaśnia Karolina Woźniak.

Umowa wiążąca kooperantów obowiązuje na czas realizacji inwestycji. Rozwiązuje się ją w momencie złożenia wniosków o wydzielenie samodzielnych lokali mieszkalnych.

– Pilotaż urzędu miejskiego nad kooperatywami właściwie się zakończył. Teraz musimy podjąć decyzję, co dalej z projektem. Myślę, że kolejne inwestycje będą realizowane, ale być może nie będziemy tego traktować jako projekt – mówi Karolina Woźniak.

 

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych