PARTNER PORTALU

Żywopłoty, ogrodzenia, zamknięte osiedla. Skąd polska obsesja grodzenia?

Kraty w oknach, szlabany chroniące przed nieproszonymi gośćmi, masywne kłódki w osiedlowej przestrzeni. Czy tak powinna wyglądać nasza wspólna przestrzeń?

Autor: HouseMarket.pl 17 listopada 2015 10:28

Firmy deweloperskie konstruują coraz bardziej rozbudowane oferty systemu ochrony. Tymczasem eksperci ostrzegają, że zamknięte osiedla oduczają nas współpracy i prowokują złodziei, a płoty
w miastach ułatwiają kontrolę nad całym społeczeństwem. Skąd zatem polska obsesja grodzenia?

- W życiu prywatnym lubimy się zasłonić, głównie po to, żeby móc się swobodnie rozebrać. Istnieje wiele strategii, mniej lub bardziej radykalnych, po które sięgamy, by zyskać spokój i poprawić komfort życia – analizuje Katarzyna Roj, krytyczka designu i dyrektorka wrocławskiej Galerii Design BWA.

Żywopłot jest jednym z nich: odgradza nas w sposób łagodny, miękko konturując naszą prywatność. - Ma olbrzymią zaletę: jest wiecznie zielony, nie kojarzy się z niczym opresyjnym a zatrzymuje spojrzenie wścibskich sąsiadów. Choć tak naprawdę nie mamy się przed czym ukrywać – dodaje Katarzyna Roj.

Tuje na balkonach

W Polsce jednym z najbardziej rzucających się w oczy sposobów odgradzania się od innych są żywopłoty. Ogrodzenia z tuj stają się charakterystycznym elementem krajobrazu polskich wsi, miast, naszych tarasów i balkonów.

Wysoko rosnące rośliny dają poczucie intymności, ale też odgradzają od sąsiadów, stają się symbolem świętego spokoju. Czy tak naprawdę są nam potrzebne? Na przełomie września i października tego roku sprawdzała to warszawska artystka Iza Rutkowska.

- Stworzyliśmy ruchome, zielone ogrodzenie, które zamiast dzielić – łączyło. Przebrani za tuje spacerowaliśmy po Warszawie: odwiedzaliśmy zamknięte osiedla,  grodziliśmy wejście do autobusu, metra. Wszystko po to, by pokazać absurdy grodzenia wspólnej przestrzeni i zbadać, na ile otwarci są mieszkańcy stolicy – wyjaśnia autorka pomysłu. 

Drugie życie żywopłotu

Przestrzeń miejska staje się forum dyskusji społecznej, a projekty artystyczne jedną z metod zabierania w niej głosu. Celem tego typu działań jest doprowadzenie do zmiany otoczenia. Dlatego też efekty akcji Żywopłot zostały przesłane działającym w Polsce deweloperom z nadzieją na rozpoczęcie dyskusji o zasadności projektowania zamkniętych przestrzeni publicznych.

W ramach akcji odbyły się cztery performatywne spacery, m.in. na warszawskiej Białołęce i Woli. W tuje wcieliło się blisko 100 osób.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych