PARTNER PORTALU

Czy doliczanie grubości tynku do powierzchni mieszkań jest legalne?

Stosowane kiedyś przez spółdzielnie mieszkaniowe doliczanie 4 cm tynku do powierzchni mieszkania narusza obowiązujące przepisy. Państwo jednak nie może zmusić spółdzielni do ponownych pomiarów lokali.

Autor: HouseMarket.pl 25 lutego 2016 09:00

Posłanka Krystyna Pawłowicz (PiS) zaapelowała do ministra infrastruktury i budownictwa o likwidację pobierania przez spółdzielnie mieszkaniowe opłat za tynk na ścianach. Chodzi o dodawanie przy pomiarach powierzchni mieszkań do odczytów z natury 4 cm grubości tynku.

– Rażąco narusza to art. 2 ust. 2 ustawy z 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego oraz norm prawnych i technicznych PN-ISO-9836/1997 r. – stwierdziła posłanka Krystyna Pawłowicz w interpelacji do ministra infrastruktury i budownictwa.

Dwa sposoby liczenia metrażu

W odpowiedzi na interpelację wiceminister infrastruktury i budownictwa Kazimierz Smoliński przypomniał, że w 2001 r. obowiązywały dwie normy dotyczące obliczania powierzchni użytkowej lokali mieszkalnych. Były to: PN-70/B 02365 – „Powierzchnie budynków. Podział, określenia i zasady obmiaru” oraz PN-ISO 9836:1997 – „Właściwości użytkowe w budownictwie. Określenie i obliczanie wskaźników powierzchniowych i kubaturowych”.

– Obie mogły być stosowane jako równorzędne i dobrowolne, zatem to spółdzielnia decydowała, która z nich zostanie zastosowana w danym przypadku – tłumaczy wiceminister Kazimierz Smoliński.

Według pierwszej z nich przy pomiarach powierzchni z natury należało uwzględniać korektę wymiarów przy założeniu grubości okładzin wewnętrznych – 3 cm oraz wypraw wewnętrznych – 2 cm. Oznacza to, że zgodnie z normą należało dodawać odpowiednio 6 cm lub 4 cm do odczytu z natury.

Druga norma dotyczyła wyłącznie ustalania kubatury budynku. Nie obowiązywała przy obliczaniu powierzchni użytkowej lokalu lub budynku.

Spółdzielnia mogła liczyć po swojemu

Sytuacja zmieniła się 29 kwietnia 2012 r., gdy weszło w życie rozporządzenie ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego. Dokument wprowadzał obowiązek stosowania drugiej normy. Jednak dotyczyła tylko obiektów, które powstały po wejściu w życie rozporządzenia.

Jak podkreśla Kazimierz Smoliński, przed wejściem w życie rozporządzenia zarząd spółdzielni miał prawo decydować o przyjęciu metody określenia powierzchni użytkowej lokali.

– W przypadku ustanawiania odrębnej własności lokali uchwała zarządu, w której wskazał on sposób obliczania powierzchni użytkowej lokali, stanowiła wyłączną podstawę wiążącego ustalenia ich powierzchni na potrzeby aktów notarialnych oraz wpisów w księgach wieczystych – tłumaczy wiceminister Kazimierz Smoliński.

Państwo nie zmusi spółdzielni

Wiceminister zaznacza, że w świetle obowiązującego prawa nie jest możliwe zobligowanie spółdzielni mieszkaniowych przez organy państwowe do dokonywania ponownych pomiarów powierzchni zajmowanych lokali.

– Istnieje możliwość zmiany sposobu obliczania powierzchni użytkowej lokali i związanej z nią ewentualnej zmiany wysokości udziałów w nieruchomości wspólnej, ale zabieg ten wymaga jednomyślności wszystkich właścicieli, czyli spółdzielni i właścicieli lokali wyodrębnionych – tłumaczy wiceminister infrastruktury i budownictwa Kazimierz Smoliński.

 

 

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych