Nowe przepisy ochronią kredytobiorców przed stosowaniem klauzul niedozwolonych

Dzięki nowym przepisom UOKiK będzie mógł skuteczniej interweniować w sprawie niedozwolonych, a co za tym idzie, niekorzystnych dla konsumentów zapisów, np. w umowach kredytowych - mówi Dorota Karczewska, wiceprezes UOKiK.

Autor: PAP 27 maja 2015 10:55

Chodzi o nowelę ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, nad którą UOKiK pracuje wraz z Ministerstwem Finansów oraz Ministerstwem Sprawiedliwości. Projekt przewiduje m.in. duże zmiany, jeśli chodzi o ochronę konsumentów przed stosowaniem tzw. klauzul niedozwolonych (abuzywnych), czyli takich, które kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają jego interesy. Problem klauzul niedozwolonych stał się ostatnio głośny m.in. w związku z umowami kredytu hipotecznego denominowanego we frankach szwajcarskich i sprzedażą tzw. polisolokat.

W tej chwili za niedozwolone uznaje zapisy Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a rejestr prowadzi prezes UOKiK. To ma się zmienić. - W nowym modelu kontroli postanowień wzorców umów to prezes UOKiK w decyzji administracyjnej rozstrzygałby o niedozwolonym charakterze postanowienia i zakazywał jego dalszego wykorzystywania. Ta zmiana będzie miała praktyczne znaczenie dla konsumentów - powiedziała Dorota Karczewska, wiceprezes UOKiK.

Jak mówiła, dziś problem polega na tym, że Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów prowadzi tzw. kontrolę abstrakcyjną, czyli sprawdza postanowienia wzorców umów, a nie konkretne umowy podpisane przez pana X i Bank Z. Nawet jeśli SOKiK orzeknie, że jakiś zapis jest niedozwolony, to powstaje trudność, jak wyeliminować ten zapis właśnie z konkretnej umowy zawartej między panem X i Bankiem Z.

"W takim wypadku trzeba postawić sobie pytanie, czy tę umowę można realizować bez tego zapisu. Jeśli obie strony zgodzą się, że tak, to nie ma problemu. Jednak jeśli jedna lub obie strony uznają, że nie, to pojawia się problem czym zastąpić takie niedozwolone postanowienie. W zasadzie niezbędny jest powrót do momentu zawierania umowy i wypracowanie treści nowego postanowienia, które zastąpi to abuzywne - wyjaśniała Karczewska. W praktyce może to się jednak okazać bardzo trudne.

Dlatego, jak mówiła wiceprezes UOKiK, proponowana nowela ma m.in. uprościć tę sprawę. Po pierwsze, to nie Sąd, a Prezes UOKiK w drodze decyzji administracyjnej będzie uznawał dany zapis za niedozwolony. "Ma to tę zaletę, że jeżeli w tym nowym modelu przedsiębiorca zobowiąże się do usunięcia czy zmiany niedozwolonego zapisu na inny, korzystny dla klienta, to jednocześnie może zobowiązać się do aneksowania już zawartych umów. Sąd nie ma takiej możliwości, aby przyjąć takie zobowiązanie przedsiębiorcy" - podkreśliła Karczewska.

Według projektu noweli Prezes UOKiK będzie mógł także w ramach tzw. środków usunięcia skutków nakazać przedsiębiorcy aneksowanie umów z niedozwolonymi zapisami. "Prezes sam nie może oczywiście narzucić przedsiębiorcom treści aneksu do umów, ale może dać im wskazówki, jak należy ukształtować nowe zapisy, by nie były one dotknięte abuzywnością" - dodała.

Jej zdaniem banki mają tę świadomość, że w wypadku niektórych produktów bankowych zmiany żąda nie jeden klient, ale całe grupy. "Obowiązkiem banków jest wypracowywanie pozytywnych rozwiązań. W sytuacji gdy bank, mimo żądań konsumentów, odmawia zajęcia się sprawą, możemy mówić o naruszenia dobrych obyczajów" - zaznaczyła.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych