Olsztyn: Umorzona sprawa sprzedaży działek

Prokuratura Okręgowa w Olsztynie umorzyła sprawę sprzedaży działek przez Uniwersytet Warmińsko-Mazurski. Śledczy uznali co prawda, że niektóre działki były sprzedawane z naruszeniem prawa, ale ściganie za to przedawniło się zanim wszczęto śledztwo.

Autor: PAP 30 grudnia 2015 12:29

Prokuratura Okręgowa w Olsztynie badała sprzedaż działek przez Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie z lat 2003-2008. W tym czasie uczelnia sprzedała kilkadziesiąt działek zarówno deweloperom jak i osobom prywatnym, które nie były związane z uniwersytetem. W tym drugim przypadku osoby postronne kupowały działki razem z etatowymi pracownikami uczelni, przy czym udział pracownika w parceli wynosił często 1 proc, a osoby postronnej - 99 proc.

Jak powiedział rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Zbigniew Czerwiński sprawa była wielowątkowa, a przyczyny umorzenia są różne.

- Jeśli chodzi o sprzedaż działek z lat 2003-2006 prowadzący sprawę prokurator stwierdził, że uczelnia sprzedawała parcele bez wymaganej w tamtym okresie zgody ministra skarbu. Taką zgodę należało uzyskać, gdy wartość działki przekraczała 50 tys. euro i w kilku przypadkach z takimi transakcjami mieliśmy do czynienia - powiedział prok. Czerwiński i dodał, że uczelnia bez zgody ministra sprzedała działki o wartości 67 tys. euro, 68 tys., euro i 84 tys. euro.

Działki te w dwóch przypadkach kupiły przedsiębiorstwa zajmujące się budową bloków, jedną - osoby prywatne. Bez zgody ministra uczelnia sprzedała działkę także olsztyńskiemu ratuszowi, ponieważ w tym miejscu miała przebiegać droga.

- Mimo, że uczelnia parcelę pod drogę powinna miastu sprzedać, to zgoda ministra i tak była wymagana - podkreślił Czerwiński i dodał, że za ten aspekt działalności uczelni odpowiadał najpierw dyrektor administracyjny, a następnie kanclerz uczelni.

Wątki dotyczące sprzedaży wartościowych parceli bez zgody ministra skarbu zostały umorzone, ponieważ przedawniły się, zanim w tej sprawie wszczęto śledztwo. Prok. Czerwiński wyjaśnił, że transakcje z 2003 r. przedawniły się w 2008 r., a z 2006 r. uległy przedawnieniu w 2011 r.

Kwestie dotyczące sprzedaży kilkudziesięciu działek w bezprzetargowym trybie po 2006 r. prokuratura także umorzyła. - Postawą umorzenia w tych przypadkach było to, że nie da się ustalić, czy uczelnia poniosła z tego tytułu jakieś szkody i ewentualnie jakie - powiedział Czerwiński.

Wytłumaczył, że aspekt wyrządzenia szkody był niezbędny do zaistnienia przestępstwa. - Tymczasem przed sprzedażą każdej z działek uczelnia zlecała biegłym operaty szacunkowe, które ustalały wartość parceli na poziomie cen rynkowych panujących wówczas na rynku. I każda z tych działek była sprzedana za kwotę zgodną z tymi operatami – dodał rzecznik.

Prokuratura badała także, czy naruszeniem prawa nie była bezprzetargowa sprzedaż tych działek. - Prowadzący sprawę uznał, że nie ma żadnych gwarancji, że gdyby parcele sprzedawano w przetargu byliby na nie chętni, i że na przetargach uzyskano by taką cenę, jak w operatach. Tych kwestii nie dało się przekuć na dowody - przyznał rzecznik prokuratury.

Rektor Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego prof. Ryszard Górecki (jednocześnie b. senator PO) komentując sprawę umorzenia śledztwa, które obejmowało jego działania i działania kanclerza uczeni, powiedział, że od początku był pewien, że nie złamał prawa.

- To całe postępowanie wynikało z tego, że grupa moich przeciwników na uczelni chciała mi dopiec - powiedział Górecki. Dodał, że uczelnia sprzedawała działki, by pozyskać pieniądze na wkład własny w unijne inwestycje.

- Sprzedawaliśmy działki leżące daleko od kampusu, które były nam zbędne – wyjaśnił. Dodał, że uniwersytet nadal oferuje działki do sprzedaży i nie ma na nie chętnych.

Prof. Górecki przyznał, że kwestia kupowania działek do spółki z pracownikami uczelni wygląda nieładnie, ale jak zapewnił, ani on, ani kanclerz uczelni o tym nie wiedzieli. Przyznał, że na tym etapie zawiódł system wewnętrznej kontroli uczelnianej i dodał, że po ujawnieniu sprawy został on uszczelniony. - Na uczelni pracuje 3,5 tys. ludzi, trudno o wszystkich działaniach wiedzieć - powiedział rektor UWM.

Pytany o wyciągnięcie konsekwencji wobec kanclerza uczelni prof. Górecki powiedział, że na pewno będzie pracował do końca kadencji tj. do końca sierpnia 2016 roku.

 

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych