PZFD sceptycznie o nowelizacji UoPiZP

Rada Ministrów debatuje aktualnie nad kształtem ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. W środowisku branżowym najwięcej kontrowersji budzi chęć ograniczenia prawa do wydawania decyzji o warunkach zabudowy.

Autor: HouseMarket.pl 21 sierpnia 2015 12:10

Planowanie nowej zabudowy ma się odbywać przy pomocy miejscowych planów zagospodarowania, do których uchwalania ma przyczynić się opiniowana ustawa. W ocenie PZFD tak znaczące ograniczenie tworzenia nowej zabudowy, właśnie na podstawie decyzji o warunkach zabudowy, może przyczynić się do zmniejszenia podaży terenów inwestycyjnych - wzrostu ich ceny i znaczącego spowolnienia budownictwa mieszkaniowego w Polsce. Wraz z rozpoczęciem konsultacji społecznych PZFD wydało oficjalne stanowisko w tej sprawie.

"Informacja o tym, że uchwalone dotychczas plany miejscowe pozwalają na zabudowę dla ok. 80 mln Polaków wprowadza w błąd, bowiem wiele z tych planów wykonano pochopnie w miejscach, gdzie brak zainteresowania dla zabudowy mieszkaniowej. Planów natomiast nie uchwalono dla większości obszarów zurbanizowanych, co wykluczy możliwość uzupełniania istniejącej zabudowy i zamiast pożądanej rewitalizacji miast będzie sprzyjało dalszemu rozlewaniu zabudowy" - czytamy w oficjalnym stanowisku PZFD. "Należy wskazać, że mniej niż 30 proc. kraju jest pokryte planami zagospodarowania przestrzennego, a wskaźnik ten w niektórych miastach jest wielokrotnie niższy – np. pokrycie planami miasta Łódź to jedynie ok. 5 proc."

Zapis art. 61 pkt 1 projektu nowelizacji ustawy stanowi, że wszystkie działki będące przedmiotem wniosku o wydanie decyzji o warunkach zabudowy graniczą co najmniej z jedną zabudowaną działką, która jest dostępna z tej samej drogi publicznej bezpośrednio lub przez istniejącą, urządzoną drogę wewnętrzną.

"Przepis ten jest niezwykle zawężający wydawanie decyzji o warunkach zabudowy i w praktyce uniemożliwiający jej stosowanie na bardzo wielu obszarach miejskich. Art. 61 pkt 3 określa, że istniejąca infrastruktura techniczna, służąca obsłudze działki jest wystarczająca dla zamierzenia budowlanego. Takie sformułowanie przepisu skutkować może całkowitym zatrzymaniem urbanizacji terenów, na których w dacie wystąpienia z wnioskiem nie istnieje wystarczająca infrastruktura techniczna, a uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego może zająć radzie gminy kilka lat" - napisał PZFD w oficjalnym stanowisku i podkreślił, że związek jest za przewidywalną przestrzenią zagospodarowywaną w oparciu o plany miejscowe, lecz równocześnie uważa, że dążenie do drastycznego ograniczenia wydawania decyzji o warunkach zabudowany, bez innego przejściowego mechanizmu umożliwiającego dokonywanie kontrolowanej i zaplanowanej urbanizacji terenów miejskich, wywrze negatywny wpływ na rozwój miast i zabudowę mieszkaniową.

"W świetle braku spójności między zakładaną nowelizacją o przygotowywanym przez resort Kodeksem Urbanistyczno-Budowlanym, PZFD postuluje o utrzymanie dotychczasowych zapisów dotyczących wydawania decyzji i warunkach zabudowy do czasu przyjęcia Kodeksu" - napisano w oświadczeniu.

Nowe przepisy (art. 20a nowelizacji ustawy) zakładają, że podmiot uprawniony do dysponowania nieruchomością na cele budowlane może skierować wystąpienie do rady gminy o wszczęcie postępowania w przedmiocie uchwalenia bądź zmiany miejscowego planu zagospodarowania, jeżeli zobowiąże się do realizacji infrastruktury technicznej i jej nieodpłatnego przekazania na rzecz gminy.

SŁOWA KLUCZOWE

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych