PARTNER PORTALU

Urzędnicy kontra deweloperzy. Łodź w obronie drzew

Łódzki magistrat nalicza kary, jeśli okazuje się, że drzewa usunięto niezgodnie z obowiązującymi przepisami. Daje w ten sposób sygnał inwestorom, że nie opłaca się wycinać drzew niezgodnie z prawem.

Autor: UMŁ 18 maja 2017 15:08

A prawo, które zmieniło się w Polsce od 1 stycznia stanowi, że nie wolno bez zezwolenia wycinać drzew w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą, czyli np. pod inwestycje deweloperskie bez zezwolenia wydanego przez Urząd Marszałkowski.

- Naliczyliśmy już karę wynoszącą ponad 14,5 mln zł za nielegalną wycinkę drzew na terenie między rzeką Jasień a ulicą Pabianicką. Tam inwestor, który wcześniej uzyskał warunki zabudowy na osiedle mieszkaniowe, wyciął ponad 150 dorodnych drzew - 90 dębów i ponad 50 brzóz. Wiemy, że nie mógł tego zrobić, wiemy że zrobił to tylko dlatego, że chce tam wybudować osiedle mieszkaniowe, dlatego zdecydowaliśmy się naliczyć tak gigantyczną karę - powiedział dyrektor Departamentu Prezydenta Tomasz Piotrowski.

Tak wysoka kwota wynika z tego, że Urząd Miasta Łodzi nalicza tysiąc zł kary za centymetr obwodu pnia mierzony na wysokości 1,3 m.

Miasto prowadzi obecnie 13 podobnych postępowań, dotyczących kar pieniężnych za usunięcie drzewa lub krzewu bez wymaganego zezwolenia, na podstawie znowelizowanej ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody. Jeśli okaże się, że doszło do nielegalnej wycinki, sprawy te będą nagłaśniane. - Chcemy, żeby wszyscy w mieście nauczyli się, że tam, gdzie nie można wycinać drzew po prostu tego nie robimy, bo można mieć finansowe i prawne kłopoty - dodał dyrektor Departamentu Prezydenta.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych