PARTNER PORTALU

Belka: Koszty rosnącego zadłużenia obnażył kryzys

Kryzysy związane z ekspansją kredytową na rynku nieruchomości są głębsze, a ożywienie po nich następujące jest bardziej anemiczne - ocenił Marek Belka.

Autor: PAP 22 czerwca 2015 17:32

"Czasami kryzysy (na rynkach finansowych) nie są wynikiem błędów, pomyłek czy krótkowzroczności, ale pokus i złej struktury bodźców. Te typy kryzysów możemy i powinniśmy eliminować, a przynajmniej ograniczać" - podkreślił Marek Belka w wystąpieniu podczas Europejskiego Kongresu Finansowego w Sopocie.

Wśród pokus wymienił te związane z systemowym znaczeniem instytucji finansowych, jakością kapitału, wagami ryzyka, systemem wynagrodzeń oraz finansowaniem nieruchomości.

"To co różni nasze banki od starszych i większych braci na rynkach rozwiniętych, to struktura aktywów. W Polsce banki finansują się przede wszystkim z depozytów ludności. Są też relatywnie mniej powiązane i zwykle o wiele lepiej wyposażone w kapitał. Być może ostrożność, którą wykazywaliśmy w przeszłości nakładając na banki szereg wymagań będzie wystarczająca. Być może jednak ze wzrostem znaczenia i jedności instytucji będziemy musieli być jeszcze bardziej ostrożni" - uznał prezes NBP. Przypomniał też, że w przeszłości banki zbierały depozyty od ludności i dostarczały finansowanie przedsiębiorcom. "W ostatnich 40 latach na świecie nastąpił jednak drastyczny wzrost finansowania kierowanego na rynek mieszkaniowy" - podkreślił.

"Udział kredytów mieszkaniowych wzrósł w krajach rozwiniętych z przeciętnie ok. 20 proc. PKB na początku lat 80., do niemal 70 proc. PKB w roku 2010" - wskazał szef banku centralnego. Dodał, że w tym czasie wielkość innych kredytów pozostała relatywnie stabilna - w okolicach 40 proc. PKB.

"Wraz ze wzrostem akcji kredytowej kierowanej na rynek mieszkaniowy nastąpił bezprecedensowy wzrost zadłużenia podmiotów prywatnych z ok. 60 proc. PKB na początku lat 80., do ponad 110 proc. dzisiaj" - zauważył prezes NBP.

Ocenił przy tym, że w Polsce nie uniknęliśmy także "zjawiska zmiany modelu bankowego w tym kierunku". "Poziom zadłużenia jest w naszym kraju, co prawda o wiele niższy, ale banki w większym stopniu finansują gospodarstwa domowe niż przedsiębiorstwa" - podkreślił.

Dodał, że gwałtowna popularność w ostatnich latach kredytów hipotecznych jeszcze tę tendencję pogłębiła. Prezes NBP stwierdził, że - starając się ułatwić kupno mieszkań - "w niewystarczającym stopniu brano pod uwagę koszty, jakie niesie ze sobą gwałtownie rosnące zadłużenie". "Te koszty w jaskrawy i brutalny sposób obnażył ostatni kryzys" - powiedział Belka.

W jego ocenie kryzysy związane z ekspansją kredytową na rynku nieruchomości są głębsze, a ożywienie po nich następujące jest bardziej anemiczne. "Jednocześnie finansowanie rynku nieruchomości w o wiele mniejszym stopniu wspiera rozwój gospodarczy niż finansowanie przedsiębiorstw" - podkreślił prezes NBP.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych