PARTNER PORTALU

Blisko 40 tys. wind w Polsce wymaga wymiany

Modernizacja wind osobowych bądź ich montaż to olbrzymie wyzwanie finansowe, przed którym staje coraz więcej zarządców budynków. Problem będzie tylko narastał, wraz ze starzejącym się społeczeństwem i starzejącymi się windami.

Autor: HouseMarket.pl 05 sierpnia 2016 09:29

Decyzje o modernizacji wind są często przez wspólnoty i spółdzielnie odkładane w czasie z uwagi na problemy związane z finansowaniem tego typu kosztownych inwestycji. Taka praktyka stanowi jednak zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców. Szacuje się, że spośród eksploatowanych w Polsce 80 tys. dźwigów osobowych blisko połowa wymaga natychmiastowej wymiany – na bardziej energooszczędne i lepiej dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych, a przede wszystkim na zgodne z coraz wyższymi wymaganiami dotyczącymi bezpieczeństwa. Wymagania te nakłada przede wszystkim unijna norma SNEL, według której właściwie każda winda po 20 latach użytkowania powinna zostać wymieniona.

Problem wymiany dźwigów staje się szczególnie pilny w najwyższych blokach (10 kondygnacji lub więcej), budowanych w latach 1970-1990, w których wyłączanie windy z eksploatacji (np. w wyniku awarii) wiąże się z olbrzymim pogorszeniem jakości życia mieszkańców. Dla starszych lokatorów wejście na wyższe piętra, wymuszone awarią dźwigu, jest zadaniem ponad siły. Niestety, wymiana wind jest też bardzo często zadaniem ponad siły dla wspólnot czy spółdzielni. Ocenia się, że koszt wymiany wszystkich dźwigów osobowych w Polsce, które są w złym stanie technicznym, to ok. 7 mld złotych. W samej Warszawie jest ok. 10 tys. wind, których koszt modernizacji szacuje się na kwotę 1,5 mld zł.

Stara winda może być problemem, a jednak o nawet starej, skrzypiącej i hałasującej windzie marzy wielu mieszkańców budynków, które jej wcale nie posiadają. W czasach komunizmu w windy wyposażano tylko budynki o więcej niż czterech piętrach. Kiedy ich mieszkańcy byli młodzi, jakoś sobie z wchodzeniem po schodach radzili. Obecnie coraz częstsze są przypadki osób, które w jesieni swojego życia muszą zmieniać miejsce zamieszkania, bo nie radzą sobie z codziennym wejściem na 3. czy 4. piętro.

W naszej spółdzielni mamy 600 członków, z czego przynajmniej 60 proc. ma poważne problemy z poruszaniem się, szczególnie ze wchodzeniem po schodach - mówi Andrzej Stefański, Prezes Spółdzielni Usługowej Nasze Osiedle w Warszawie - niestety żaden z budynków na osiedlu nie jest wyposażony w windy.

Kosztowne decyzje przed wspólnotami i spółdzielniami mieszkaniowymi

Wraz z rosnącą długością życia rośnie także zapotrzebowanie na windy, co oczywiście jest olbrzymim obciążeniem finansowym dla mieszkańców. Brak wind przeklinają także listonosze, kurierzy czy ratownicy medyczni, często przecież goszczący u starszych pacjentów, oraz matki z małymi dziećmi dźwigające dziecko i ciężki wózek. Z rozmów z przedstawicielami innych spółdzielni wiem, że nie jesteśmy na mapie Polski jakimś wyjątkiem - podkreśla prezes Andrzej Stefański - Problem braku wind czy konieczności ich pilnej modernizacji doskwiera wszystkim.

SŁOWA KLUCZOWE

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych