Branża budowlana w Polsce potrzebuje kobiet

W Polsce w branży budowlanej tylko nieco ponad 7 proc. pracujących to kobiety, gdy tymczasem w Norwegii to 35 proc., a Wielkiej Brytanii 20 proc. To dla nas wyzwanie na najbliższe lata, bo branża będzie potrzebowała doświadczonych inżynierów - wynika z analizy firm Skanska i Randstad.

Autor: PAP 25 maja 2015 08:14

Sektor budowlany w Europie zatrudnia ponad 14,1 mln osób, co stanowi 9,5 proc. wszystkich zatrudnionych w różnych gałęziach przemysłu i usług. 88 proc. z nich to mężczyźni. Zdecydowanymi liderami pod względem odsetka kobiet w branży pozostają: Norwegia (35 proc.), Dania (25 proc.), Wielka Brytania (20 proc.) czy Szwecja (18 proc.).

Według analizy GUS (2014), w Polsce najmniej kobiet pracuje w branży budowlanej (7,7 proc.). Więcej jest zatrudnionych m.in. w górnictwie (8,4 proc.) czy transporcie i gospodarce magazynowej (19,8 proc.). Z ponad 7-procentowym wynikiem Polska plasuje się tuż za Holandią i Francją (10 proc.).

Zdaniem firmy Randstad Polska wyrównywanie proporcji między kobietami i mężczyznami w sektorze budowlano-deweloperskim jest jednym z największych wyzwań na najbliższe lata. Coraz więcej pracodawców ma bowiem poważny problem ze znalezieniem odpowiednich specjalistów z kompetencjami inżynierskimi.

Konrad Obszyński z Randstad Engineering podkreśla, że w ostatnich latach można zaobserwować ogólny wzrost zatrudnienia kobiet w sektorze budowlanym w Polsce, jednak w większości nie na stanowiskach związanych stricte z pracą na placu budowy. Panie częściej znajdują pracę w biurach projektowych czy działach związanych z ochroną środowiska.

W firmie Skanska co trzecia osoba zatrudniona na stanowisku inżyniera jest płci żeńskiej. "W ciągu ostatnich 3 lat zwiększyliśmy odsetek kobiet zatrudnionych w naszej firmie o kilka procent. Zdecydowana większość z nich pracuje na stanowiskach związanych ze wsparciem projektów w obszarze finansów, prawa, HR czy komunikacji. Jednak coraz więcej pań pracuje też bezpośrednio na budowach, na stanowiskach inżynierów, kierowników robót czy menedżerów projektów. Od 2012 r. odnotowaliśmy również kilkuprocentowy wzrost, jeśli chodzi o liczbę awansów kobiet. Dziś tyle samo kobiet co mężczyzn awansuje w strukturach Skanska" - mówi Agnieszka Lisicka, menedżer zespołu ds. rekrutacji i szkoleń Skanska.

Zdaniem Lisickiej sektor budowlano-deweloperski potrzebuje wykształconych, kreatywnych i posługujących się językami obcymi pracowników i zarówno kobiety, jak i mężczyźni są tu mile widziani. Z doświadczeń Skanska wynika, że niski odsetek pań zatrudnionych w branży budowlanej nie jest skutkiem dyskryminacji, a raczej mniejszej dostępności kobiet z wykształceniem inżynierskim i doświadczeniem na rynku pracy.

Problemy ze znalezieniem odpowiednich rąk do pracy potwierdza raport "Niedobór talentów" Manpower. Aż 33 proc. pracodawców na polskim rynku ma problem ze znalezieniem odpowiednich specjalistów, a w kolejnych latach kłopoty z rekrutacją może mieć już nawet 40 proc. firm. Najtrudniej znaleźć m.in. inżynierów ze znajomością np. języka angielskiego i obsługi specjalistycznych programów do projektowania. Podobne zjawisko obserwujemy w innych państwach europejskich. To jeden z powodów, dla których rządy wielu państw zaczęły wprowadzać programy, mające na celu zwiększanie odsetka kobiet w branżach, zdominowanych przez mężczyzn.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych