Budujemy miasto w mieście

– Osiedle Bażantowo już w pierwotnych założeniach miało odpowiadać na bieżące potrzeby jego mieszkańców. Realizujemy tam ideę budowania miasta w mieście – mówi Krzysztof Lasoń, prezes zarządu Millenium Inwestycje.

 

Autor: HouseMarket.pl 07 marca 2016 09:08

 Krzysztof Lasoń, prezes zarządu Millenium Inwestycje: Nigdy nie staraliśmy się podążać śladami dużych firm developerskich. Nie rozumieliśmy podejścia, w którym liczy się tylko ilość PUM „wyciśniętego” z działki.

Bażantowo miało od początku być miejscem przyjaznym do zamieszkania. Nie mogliśmy zaoferować wszystkich niezbędnych usług mieszkańcom od razu, dlatego robimy to sukcesywnie od 15 lat. Realizujemy ideę powolnego budowania miasta w mieście. Nie musieliśmy daleko szukać wzorców założeń urbanistycznych, bo mamy je w Giszowcu i Nikiszowcu. Te osiedla były tak pomyślane, aby ich mieszkańcy nie musieli w ogóle z nich wyjeżdżać, żeby załatwić codzienne sprawy. Nawiązujemy do tej idei, dostosowując ją do współczesnych wymogów. Docelowo chcemy mieć sześć tysięcy mieszkańców, taką małą dzielnicę. Mamy własne centrum handlowo-usługowe, wielofunkcyjny ośrodek sportowo-rekreacyjny wraz z hotelem, szkołę podstawową, gimnazjum, przedszkola, dom pomocy społecznej i mieszkania dla seniorów.

W ostatnich latach na śląskim rynku mieszkaniowym najszybciej sprzedawały się małe mieszkania, ale my staramy się budować dla wszystkich, również bardzo wymagających klientów. Sprzedaż dużych lokali czy domów wymaga dłuższego czasu eksponowania na rynku, ale gdy produkt jest dobry i ma umiarkowaną cenę, jest bezpieczna. Dla najbardziej wymagających klientów mamy duże około 200-metrowe apartamenty z inteligentnymi systemami zarządzania.

Nasze osiedle leży na południu Katowic, ale północne dzielnice, dotąd kojarzone z przemysłem, zmieniają swoje oblicze na lepsze. Jest tam sporo terenów inwestycyjnych i wkrótce staną się one bardziej atrakcyjne dla deweloperów i mieszkańców. Jedynym poważnym zagrożeniem jest wciąż poważne zanieczyszczenie chemiczne gruntów poprzemysłowych. Stolicę Górnego Śląska otaczają ze wszystkich stron inne miasta i Katowice nie mają terenów, które mogłyby wchłonąć. Wydaje się, że nadszedł czas na równomierny rozwój całego miasta, co pozwoli wyrównać standardy między dzielnicami.

Wkrótce, wzorem Europy Zachodniej, pojawi się tendencja powrotu do centrum. Mam nadzieję, że młodzi ludzie będą chcieli tam mieszkać. To by je uatrakcyjniło, bo miasto ma problem z zasiedleniem setek pustostanów w kamienicach. Ci, którzy mogli, uciekli na obrzeża. Deweloperzy i prywatni inwestorzy mogą rewitalizować istniejącą substancję mieszkaniową, ale pozostanie problem miejsc parkingowych. Podziemne garaże pod kamienicami są szalenie trudne do wykonania i kosztowne. Bez udziału gminy ten problem będzie trudny do rozwiązania.

 

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych