PARTNER PORTALU

Ceny mieszkań przekroczyły psychologiczną granicę?

W ubiegłym roku rosły w niesamowitym tempie. Czy ceny mieszkań w Polsce są już zbyt wysokie? W części miast są już wyższe niż w 2007 r. za czasów ostatniej bańki. Jednak obecnie sytuacja jest zupełnie inna: zakup mieszkania o powierzchni 60 mkw w największych miastach Polski pochłania dochód z okresu 6-10 lat. W porównaniu do innych miast na świecie jest to wartość zbliżona do średniej. Co ciekawe w 2007 r. Warszawie było to aż 18 lat. 


Autor: Housemarket.pl 08 lutego 2019 09:01

W ostatnim czasie mieliśmy do czynienia z znacznymi wzrostami cen mieszkań. W części miast ceny są już wyższe niż w okresie poprzedniego boomu na rynku. Od tamtego czasu bardzo istotnie wzrosły jednak również wynagrodzenia w naszym kraju. Pojawia się więc pytanie czy biorąc pod uwagę obecny poziom płac, to ceny mieszkań są wysokie czy niskie? Żeby to sprawdzić porównaliśmy pensje w różnych miastach z obowiązującymi tam cenami mieszkań. Obliczony przez nas wskaźnik pokazuje ile średnich pensji netto potrzeba, żeby na rynku wtórnym kupić mieszkanie o powierzchni 60 m2 po przeciętnej cenie. 

Najtrudniej o mieszkanie w Warszawie, a najłatwiej w Łodzi

Wśród analizowanych miast, zakup mieszkania jest najmniejszym obciążeniem w Łodzi. Mimo, że pensje są tam znacznie niższe niż w Warszawie, to mieszkania (na rynku wtórnym) są tu wyjątkowo tanie. Wynika to z bardzo szybkiego wyludniania się tego miasta. Dzięki temu 60-cio metrowe mieszkanie można tam kupić za równowartość 6-letniego wynagrodzenia. Najgorzej jest natomiast w Warszawie, gdzie potrzeba niemal 10-letniego dochodu.

W Chicago wystarczy dochód z 4 lat, w Hong Kongu to aż 22 lata

Firma UBS przygotowała w ubiegłym roku  raport, w którym zaprezentowała wskaźnik cen mieszkań w stosunku do dochodów dla dwudziestu wybranych miast. Wynika z niego, że w połowie 2018 r. najłatwiej dostępne były mieszkania w Chicago (3 lala), Bostonie (4 lata) i Los Angeles (4 lata). Najgorzej było natomiast w Hong Kongu (22 lata). Londynie (15 lat) i Paryżu (14 lat). Mediana wartości wśród badanych miast wyniosła 7,5 roku, a więc dokładnie tyle ile wynosi w Poznaniu. 

Należy jednak dodać, że w raporcie UBS uwzględniono miasta, które często pod wieloma względami różnią się od Warszawy czy innych polskich miast. Na podstawie danych z portalu numbeo.com przygotowaliśmy więc wyliczenie dla dwunastu zagranicznych stolic, które mogą być lepszym punktem odniesienia. Wśród nich najłatwiej o mieszkanie w Sofii (7 lat), a najtrudniej w Pradze (13 lat). Mediana to natomiast 10 lat, a więc wynosi dokładnie tyle ile w Warszawie. 

W 2013 r. ceny były dużo niższe, ale dostępność taka sama jak dziś

Obecne wartości wskaźników można porównywać również do ich poziomów w przeszłości. Zdaniem UBS w ciągu ostatnich 10 lat dostępność mieszkań się pogorszyła. Mediana dla analizowanych przez nich miast wzrosła o 2 lata (z 5,5 roku do 7,5 roku). U nas takiego efektu jednak nie widać, co wynika z szybkiego wzrostu wynagrodzeń. W ostatnich latach najniższe ceny mieszkań obserwowaliśmy na początku 2013 r. Wtedy jednak wskaźnik dostępności dla Warszawy był niemal taki sam jak teraz i wynosił niecałe 10 lat. Dla porównania w 2007 r., na szczycie ostatniego boomu, zakup mieszkania w Warszawie wymagał wydania aż 18-letniego dochodu. W tym kontekście dostępność istotnie więc wzrosła. 

Ceny mieszkań istotnie wzrosły, ale nie oderwały się od poziomu wynagrodzeń. Mimo nadchodzącego spowolnienia gospodarczego nie ma więc co liczyć na duże spadki cen, jak miało to miejsce po boomie z 2007 r. Wtedy ceny wzrosły bowiem zbyt mocno w porównaniu do dochodów Polaków. Później musiały też mocno spaść. Teraz nadchodzące spowolnienia na rynku będzie wyglądało zupełnie inaczej. W niektórych miastach zobaczymy niewielkie spadki, a w innych niewielkie wzrosty, związane z tym, że nasze pensje wciąż będą rosły.  

 

Jarosław Sadowski, główny analityk Expander Advisors

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.