PARTNER PORTALU

Chistoph Pillet. Reżyser przestrzeni

Chistoph Pillet jest jednym z nielicznych francuskich projektantów, który zdobył światową sławę. Od lat z sukcesem kieruje projektami artystycznymi w USA, Wielkiej Brytanii i Japonii. Projektuje wnętrza. Tworzy też przedmioty użytkowe, w tym meble, które wzbudzają zachwyt od lat.

Autor: housemarket.pl 22 listopada 2017 09:07

W którym kierunku Pana zdaniem podąża design i czy jest to dobry kierunek?

Przez ostatnich 20 lat cała sztuka, nie tylko design, ale również jej inne nurty zajmowały się tym, aby zredefiniować zachodnią tradycję. Do tej pory wszystko obracało się wokół łączenia starych elementów z nowymi i patrzenia wstecz z nostalgią. W tej chwili mamy do czynienia z dużą zmianą, ponieważ przestajemy patrzeć na przyszłość jak na coś wrogiego, a zaczynamy jak na coś, co może nieść ze sobą szczęście. Obserwuję nurt, polegający na tym, że to co przez ostatnie 20 lat było zapomniane jest ponownie odkrywane. I mam tu na myśli zarówno nowe technologie, jak i sztukę oraz design.

Czy projektując, wyobraża sobie Pan odbiorcę swoich prac, jaki on jest, co lubi robić i czym się zajmuje?

Mniej więcej sobie wyobrażam, ale to nie jest tak, że projektuję dla konkretnego odbiorcy, czyli dla tej pani czy dla tamtego pana. Nie myślę o jednostce, ale raczej grupie ludzi, którzy są odbiorcami moich prac i mają pewne oczekiwania wobec produktów i ich funkcji. Raczej o populacji, której sam jestem częścią, więc projektuję dla rzeszy odbiorców.

Skąd Pan czerpie inspiracje i pomysły?

Z bardzo, bardzo, bardzo wielu miejsc (śmiech). Jestem jak gąbka, która chłonie wszystko, co napotka po drodze, a gdy się ją we właściwym momencie ściśnie, to wypływają z niej pomysły. Jednak w momencie, kiedy projektuję, nie skupiam się na inspiracji, bo ona nie jest mi na początku potrzebna. Najważniejsze w tym momencie są powody, zatem skupiam się na tym, po co mam stworzyć dany przedmiot. W momencie, kiedy przybiera on już konkretną formę, kiedy go już widzę, to wtedy przychodzi czas na inspirację. Jednak na samym początku chodzi o powody, dla których projektuję.

Czy ma Pan jakiś ulubiony materiał, tworzywo, które wykorzystuje do swoich projektów?

Proszę sobie wyobrazić, że zapytam panią czy ma jakieś ulubione słowa, z których lubi korzystać i czy przed pisaniem wybiera te, które mają się znaleźć w danym artykule. Oczywiście nie! Dla mnie najważniejsze są kolory i kształty, w związku z tym to jest coś, co wybieram w zależności od tego, co chcę przekazać. Nie myślę o tym, jakich słów chcę użyć do danej historii. Nawet jeśli by tak było, że mam jakiś ulubiony materiał, na przykład drewno, to już po tym, jakbym zaprojektował z niego jakąś ilość krzeseł, to bym miał go dość.

A co lubi Pan najbardziej projektować?

Przykro mi, ale nie mam nigdy takich jasnych odpowiedzi. Lubię projektować zarówno krzesła, łyżki jak i wnętrza hoteli czy restauracji. Niezależnie od tego co projektuję, to najważniejsze dla mnie jest to, co przekazuję ludziom wraz z moim projektem. Nie jest ważne medium, którym się posługuję, ale idea, która stoi za tym, co tworzę.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych