Co gryzie dewelopera? Arkadiusz Hołda odpowiada

Nieprzygotowane tereny inwestycyjne to wierzchołek góry, z jaką musi się mierzyć każdy deweloper w Polsce. Co jeszcze blokuje rozwój rynku i wysyp nowych inwestycji?

Autor: HouseMarket.pl 15 lipca 2016 09:02

- Miasta, a nawet małe miasteczka na całym świecie są otwarte na deweloperów i tego mi brakuje w Polsce - mówi Arkadiusz Hołda.

Jako przykład deweloper podaje Hiszpanię, gdzie miasta przygotowują tereny inwestycyjne. - Nie ogranicza się ono do publikacji ogłoszenia o ofercie inwestycyjnej, ale władze przygotowują plany, nawet te, wskazujące na typ osiedla; określają ile domków jednorodzinnych czy bloków ma znaleźć się na wskazanej działce - mówi Arkadiusz Hołda. - Teren ma kanalizację, przyłącza energetyczne, drogi i chodniki. Dzięki gotowej infrastrukturze, deweloperowi łatwiej jest na takim terenie działać. W Polsce przetarg na tak przygotowaną nieruchomość jest marzeniem chyba każdego dewelopera.

Do wyzwań, z jakimi muszą się mierzyć deweloperzy założyciel firmy Holdimex zalicza również częsty brak planu zagospodarowania miejscowego oraz brak zachęt dla inwestora. - Blokuje nas również ustawa o gruntach rolnych i przepisy dotyczące ogródków działkowych - mówi.

 

 

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych