PARTNER PORTALU

Co trzy dni na polskiej budowie ginie człowiek

Każdego roku na polskich budowach dochodzi do ponad 100 śmiertelnych wypadków – wynika z debaty nt. korzyści bezpieczeństwa pracy w procesie inwestycyjnym, która odbyła się podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdroju.

Autor: PAP 08 września 2016 11:22

Michał Wasilewski, koordynator Porozumienia dla Bezpieczeństwa w Budownictwie, które zorganizowało panel, zauważył, że w ciągu ostatniej dekady rynek budowlany w Polsce bardzo się rozwinął, skutkiem ubocznym jest jednak 1,5 tys. ofiar śmiertelnych.

Uczestnicy środowej debaty zgodzili się, że w Polsce obowiązuje wiele przepisów BHP, mających chronić pracowników, potrzebne jest jednak ich skuteczniejsze egzekwowanie.

Jak zauważył Mariusz Pyrcz z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Krakowie, od pięciu lat liczba śmiertelnych wypadków w budownictwie wyraźnie spada, mniej więcej o 10 proc. rocznie.

- Jeśli chodzi o przyczyny wypadków, to głównie widać je w obszarze ogólnej organizacji pracy oraz przygotowania stanowiska pracy – ocenił.

Dodał, że do około jednej trzeciej wypadków w budownictwie dochodzi m.in. z powodu nieprawidłowego zachowania się pracownika. Jak wyjaśnił Pyrcz, po bliższym przyjrzeniu się nieprawidłowym zachowaniom pracowników w miejscu pracy, okazuje się jednak, że ich przyczyną jest najczęściej brak prawidłowego przeszkolenia.

Jest lepiej niż w poprzednich latach

Zdaniem prezesa Warbudu Jerzego Werle, choć można oceniać, że „jest lepiej niż w poprzednich latach”, w dziedzinie bezpieczeństwa pracy na budowach „w dalszym ciągu jest źle”. Jak zaznaczył, aby poprawić sytuację, potrzebna jest zmiana mentalności wszystkich uczestników procesu inwestycyjnego. „Podobnie jest z bezpieczeństwem na drogach, niestety w mentalności Polaków nie ma kultury bezpieczeństwa” – zauważył.

Równie istotna jest w jego ocenie zmiana prawa polegająca na zwiększeniu odpowiedzialności inwestora i przedsiębiorcy za bezpieczeństwo na budowie.

- W tej chwili obowiązuje prawo ustanowione wiele lat temu, zgodnie z którym praktycznie w 100 procentach odpowiedzialnym za bezpieczeństwo na budowach jest kierownik budowy. To trzeba zmienić, ponieważ kierownik budowy ma niewielki wpływ na środki techniczne, które można zastosować – powiedział. Według Jerzego Werle konieczne jest ponadto ustanowienie i wdrożenie w życie dobrych praktyk.

Do poprawy bezpieczeństwa na budowach

Do poprawy bezpieczeństwa na budowach miałoby się przyczynić również ustanowienie wymagań dla specyfikacji w zamówieniach publicznych, które stanowią bardzo duży odsetek rynku budowlanego.

- Niech w tych specyfikacjach narzucanych przez zamawiających znajdą się elementy bezpieczeństwa, ujemne punkty dla firm, w których zdarzyły się wypadki śmiertelne – zaapelował. Jak zauważył, niektóre z wymienionych przez niego postulatów można by zrealizować w kilka miesięcy.

Obecny na debacie wiceminister infrastruktury i budownictwa Tomasz Żuchowski odniósł się sceptycznie do „dozbrajania systemu prawnego” kolejnymi zapisami, co jego zdaniem nie rozwiąże problemu, który dotyczy złej organizacji pracy.

W jego ocenie ważną rolę odgrywa branża, podmioty wygrywające przetargi, które powinny egzekwować od podwykonawców obowiązek przestrzegania pewnych standardów. Jego zdaniem mogłoby się to odbywać na poziomie umowy cywilno-prawnej wskazującej, że aspekty dotyczące bezpieczeństwa są kluczowe, a nieprzestrzeganie tych zasad może prowadzić do konsekwencji finansowych.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych