PARTNER PORTALU

Czy sprzedaż na rynku wtórnym przebije wyniki rynku pierwotnego?

We wrześniu do Banku Gospodarstwa Krajowego złożono 3,7 tys. wniosków w programie Mieszkanie dla Młodych – dwukrotnie więcej niż średnia z poprzednich miesięcy. To krótkotrwały efekt niedawnej nowelizacji.

Autor: Housemarket.pl 02 listopada 2015 15:46

Podpisana na początku sierpnia „rzutem na taśmę” przez ustępującego ze stanowiska b. prezydenta RP Bronisława Komorowskiego nowelizacja pociągnęła za sobą spore zmiany w programie. Po jej wejściu w życie z dniem 1 września, program objął swym zasięgiem rynek wtórny. 43 proc. ze wspomnianych wniosków złożonych we wrześniu dotyczyło właśnie mieszkań „z drugiej ręki”. Czy deweloperzy mają się czego obawiać?

Można spać spokojnie

Zdaniem analityków, stosunkowo wysoki procent wniosków złożonych na zakup mieszkania z rynku wtórnego wynikał z tego, że spora część osób czekała z zakupem takiego lokalu parę miesięcy wiedząc, że prezydent szykuje się do podpisania nowelizacji.

- Z pewnością nowelizacja Ustawy o pomocy państwa w nabyciu pierwszego mieszkania będzie dla branży sporym wyzwaniem – mówi Marek Szmolke, prezes Przedsiębiorstwa Budowlanego Start w Krakowie. - Należy jednak pamiętać, że deweloperzy wykazują większą elastyczność i  umiejętność dostosowania się do zmieniających trendów na rynku, niż sprzedający mieszkania na rynku wtórnym. W mojej opinii właśnie te cechy pozwolą nam utrzymać przewagę konkurencyjną - dodaje.

Nowe czy używane?

Tendencja przy zakupie nowego mieszkania – zarówno w przypadku młodych małżeństw, jak i osób z większym stażem - jest od lat niezmienna: wszyscy wolimy zamieszkać w nowym, świeżym, pachnącym apartamencie.

W niedawnym badaniu TNS przepytał ankietowanych, dlaczego wolą kupować mieszkanie na rynku pierwotnym, a nie wtórnym. Odpowiedzi były dość oczywiste, i trudno się z nimi nie zgodzić – 38 proc. respondentów przekonuje fakt, że w takim lokum wszystko jest nowe, podobny procent wskazał jako zaletę to, że nowy budynek nie wymaga remontów oraz można samemu zadecydować o wystroju wnętrza.

Większe możliwości zmian mamy w momencie kupowania nowego mieszkania nie „pod klucz”, ale w stanie surowym. Za wadę przyjęło się, że wiąże się to z dłuższym czasem oczekiwania na wprowadzenie lokatorów, który w przypadku rynku wtórnego w teorii ograniczony jest do minimum. W praktyce wygląda to jednak inaczej – zwykle po zakupie mieszkania „z drugiej ręki” i tak trzeba przeprowadzić remont. Lepiej więc samemu wykończyć mieszkanie „od nowa”.

- W naszych najnowszych inwestycjach Start City oraz Pod Kasztanami mieszkania oddajemy do własnego wykończenia naszym klientom – wiemy bowiem, że mają oni swoje własne, odmienne gusta. Naszych przyszłych lokatorów nie zostawiamy jednak „na pastwę losu”, oferując im korzystne warunki współpracy z naszymi zaprzyjaźnionymi partnerami, którzy znają doskonale nasze inwestycje, przez co są w stanie kompleksowo je wykończyć – mówi Marek Szmolke z firmy Start.

- Co więcej, przy zakupie używanego mieszkania często instalacje w całości lub części nadają się do wymiany. Odbierając nowe mieszkanie możemy liczyć na inwentaryzację powykonawczą wszystkich instalacji wewnątrz lokalu mieszkalnego, co zdecydowanie ułatwia wszelkie prace wykończeniowe, jak przykręcenie progu czy karnisza - dodaje.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych