PARTNER PORTALU

Czynsz plus opłaty, czyli ile dokładnie za wynajem mieszkania?

Kwoty podawane w serwisach ogłoszeniowych za wynajęcie często bardzo podobnych mieszkań potrafią się znacznie różnić. Powodem jest najczęściej różny sposób podawania wysokości czynszu i innych opłat związanych z mieszkaniem – za Internet, zużycie energii, czy wody. Warto dokładnie ustalić przynajmniej orientacyjną wysokość tych doliczanych opłat i podział obowiązków w płaceniu rachunków i zapisać to w umowie.

Autor: Hanna Milewska-Wilk, Stowarzyszenie Mieszkanicznik 15 lipca 2016 16:21

Umowy najmu są z założenia elastyczne, mają dopasować się do różnych potrzeb najemców i uwarunkowań samych mieszkań. Do tego jeszcze mamy preferencje właścicieli dotyczące zarządzania swoimi nieruchomościami i w efekcie każda umowa najmu może być trochę inna. Jakie są możliwości w zakresie podziału odpowiedzialności pomiędzy najemcę i właściciela za opłacanie różnych rachunków i należności?

Wszystko sam, czyli właściciel kontrolujący

Punkt wyjścia do całego wachlarza rozwiązań to całkowita obsługa wszelkich płatności po stronie właściciela. Prąd, gaz, opłaty do wspólnoty, nawet jeśli jest zainstalowany dostęp do internetu i telewizja kablowa – wszystkiego pilnuje samodzielnie i opłaca właściciel.

Taka kontrola jest dobra szczególnie w przypadku najmu krótkoterminowego, najmu na pokoje, mieszkań hotelowych lub o podwyższonym standardzie, gdzie dla najemcy ważna jest prostota: płaci raz, najlepiej z góry ustalona kwotę, nie interesuje się terminami i wysokością rachunków.

W umowach najmu można takie rozwiązanie opisywać bardzo różnie: od zaznaczenia, że czynsz najmu pokrywa wszelkie zobowiązania, również z tytułu zużycia mediów, poprzez wydzielenie kwoty zryczałtowanej opłaty za media, dalej ryczałtu rozliczanego okresowo (kwartał, pół roku) z zestawieniem zużycia, aż do przelewania przez najemców kwot dokładnie odpowiadających rachunkom. Tu też możemy ustalić płatność z góry, przed terminem płatności, lub z dołu, czyli po wykonaniu płatności najemca zwraca wynajmującemu określoną rachunkiem kwotę.

Moje i twoje rachunki albo każdy za siebie

Jeśli wynajmujący umówi się z najemcą, że ten ostatni np. instaluje na swój koszt i nazwisko jakiekolwiek media, to oczywistym jest, że rachunki przychodzą już bezpośrednio do niego. Najczęściej dzieje się tak w przypadku kablowego dostępu do internetu i telewizji. Opcją dla bardziej zaawansowanych jest przeniesienie na najemcę również umów dotyczących dostaw prądu i gazu.

Tak zwane „przepisanie liczników”, czyli bezpośrednie umowy najemców z dostawcami usług mają swoje bardzo dobre strony: w przypadku mediów olicznikowanych mamy rozliczenia dokładnie za zużycie i z okresu najmu na podstawie protokołów zdawczo-odbiorczych. W przypadku telewizji i kablowego dostępu do internetu nie płaci się tych rachunków w czasie pustostanu, często też najemcy mają możliwość przeniesienia swoich umów z dostawcami w inną lokalizację i przede wszystkim wyboru tego, co ich interesuje. Jeśli natomiast zalegają z opłatami – dostawca zastrzega sobie w umowie prawo odcięcia świadczonych usług i ściga za zaległości konkretnego dłużnika, identyfikując go najczęściej numerem PESEL.

Opłaty do wspólnoty, czyli najczęściej woda i kanalizacja, ogrzewanie, śmieci, a w niektórych przypadkach również gaz, są nadal odprowadzane przez właściciela. Tutaj też mamy jednak kilka opcji: można ustalić, którymi należnościami jednak obciążony będzie najemca, czyli np. zaliczki lub ponadnormatywne zużycie wody będą wynajmującemu wpłacane.

SŁOWA KLUCZOWE

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych