PARTNER PORTALU

Dach pływający, czyli dlaczego pokrycie przecieka

Jakość pokrycia dachowego najlepiej weryfikują trudne warunki atmosferyczne. Tajemnicze wykwity na ścianach i zawilgocone poddasze to nieodzowny znak, że nadeszła pora, by wziąć dach pod lupę.

Autor: HouseMarket.pl 10 listopada 2016 11:19

Błędy w sztuce dekarskiej najczęściej wykryć można wraz z nadejściem pierwszych obfitych opadów śniegu i deszczu. Nieustannie powracającą i zarazem niezwykle trudną do wyeliminowania przyczyną usterek dachu jest nieumiejętny montaż. Nawet najłagodniejszy klimat oraz najlepszej jakości materiały nie uchronią dachu przed przeciekaniem, jeśli prace dekarskie wykonane zostaną niestarannie.

By zdiagnozować źródło problemu niejednokrotnie wystarczy dokładnie obejrzeć pokrycie. Rewizja stanu dachu z blachodachówki i paneli jest o wiele szybsza, ze względu na duży rozmiar arkuszy i, co za tym idzie, mniejszą liczbę łączeń. Szukając przecieku najlepiej zacząć od prześledzenia newralgicznych miejsc, czyli okapy, naroża, kalenice, kosze, obróbki komina oraz okien dachowych.

Przyczyną pojawiających się z biegiem czasu skaz na dachu może stać się również przycinanie blachy niewłaściwym narzędziem. Niedopatrzenie tego typu jest wyjątkowo niefortunne, gdyż ubytki powstałe wskutek lekceważenia zaleceń producenta nie podlegają reklamacji.

– Rutynowym błędem jest wykorzystywanie do przycinania blaszanych arkuszy piły tarczowej, a nie rekomendowanych przez producenta nożyc. Nagrzana krawędź oraz spadające na blachę żarzące się opiłki mogą w dużym stopniu naruszyć blachę i przyczynić się do powstawania ognisk korozji – wyjaśnia Antoni Luberda, ekspert firmy Blachotrapez.

Cicha woda

Większość poważnych usterek dachowych zaczyna się dość niewinnie. Niezaślepione otwory po wkrętach, nieznacznie odgięty fragment blachy, niedokładnie zamocowane obróbki blacharskie – każde niegroźne na pierwszy rzut oka niedopatrzenie dekarskie w perspektywie czasu może przyczynić się do rozszczelnienia pokrycia.

– Wychwycenie jakiejkolwiek skazy powinno wiązać się nieodłącznie z gruntowną naprawą. Jeśli nie możemy sobie pozwolić na dokładny remont, najlepiej tymczasowo zażegnać problem, uszczelniając przeciek. Często stosowanym, doraźnym rozwiązaniem jest uszczelnienie wykrytych luk silikonem dekarskim. Należy pamiętaj niemniej, że taka naprawa sprawdzi się tylko przez pewien czas, a wraz z nadejściem wiosny konieczny będzie gruntowny przegląd dachu, który pozwoli zlokalizować prawdziwą przyczynę przecieku i skutecznie ją wyeliminować – doradza ekspert.

Drugie dno

Jeśli stan całego pokrycia jest bez zarzutu oznacza to, że problem tkwi głębiej. Za szczelność dachu w bardzo dużym stopniu odpowiada montowana pod materiałem pokryciowym membrana. W przypadku tego typu usterek należy zdjąć arkusze blachy znajdujące się mniej więcej nad miejscem, gdzie pojawił się przeciek. Woda może oczywiście przemieszczać się pod materiałem pokryciowym, dlatego nie zawsze metoda ta będzie skuteczna.

Ewentualne luki w folii należy zakleić specjalistyczną taśmą dekarską, a następnie ponownie zamocować zdemontowany element pokrycia. Prace te najlepiej wykonać od razu, gdyż folia pozostawiona na dłuższy czas bez osłony może ulec osłabieniu wskutek działania promieni UV.

Nawet przy bardzo skrupulatnej dbałości o stan dachu należy liczyć się z tym, że z biegiem lat pojawiać się będą na nim różne defekty. Aby dach służył jak najdłużej i zapewniał domownikom pełen komfort, należy przeprowadzać regularną kontrolę stanu pokrycia oraz nie bagatelizować nawet najmniejszych usterek.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych