Deweloperzy konkurują nie tylko ceną

Jak będzie padać słońce w mieszkaniu? Co będzie widać z balkonu? Jaki jest układ każdego mieszkania? Są pytania, na które na próżno szukać odpowiedzi w deweloperskich broszurach. Chyba, że znajdziemy biuro sprzedaży, w którym foldery są zastępowane interaktywnymi ekranami.

Autor: HouseMarket.pl 17 maja 2017 16:50

Nowa era marketingu zawitała również do branży deweloperskiej. I choć nadal spotkamy makiety pod szklanymi kopułami, deweloperzy wywodzący się z zagranicznych spółek pokazują, że można inaczej. W dobie rozwiązań interaktywnych, poszukując swojego własnego M, oczekujemy szczegółowych informacji już na pierwszym etapie poznawania oferty mieszkaniowej. Najlepiej, jeśli możemy je pozyskać sami, jeszcze przed rozmową z doradcą.

Naturalnie, znaczna część informacji jest dostępna w Internecie, czy to na stronach deweloperów, czy też w wyszukiwarkach mieszkań. Jednak czy możemy w ten sposób zobaczyć nasz przyszły blok z każdej strony i niemal wejść do wirtualnego mieszkania?

Deweloperzy chętnie konkurują – nie tylko ceną 

Francuska firma deweloperska Bouygues Immobilier, jako jedna z pierwszych w Polsce, wprowadziła do biur sprzedaży interaktywne ekrany, znane do tej pory głównie z centrów handlowych. Rosnąca wiedza i świadomość nabywców oraz duża konkurencyjność na rynku sprawiają, że najwięksi deweloperzy korzystają z innowacyjnych rozwiązań wizualnych, aby prezentować swoją ofertę jak najbardziej szczegółowo. Czy to przekonuje nabywców?

Badań na ten temat nie przeprowadzono, ale wszystko wskazuje na to, że klienci szybko przyzwyczajają się do nowej formy prezentacji projektów. Tradycyjne, papierowe foldery dotychczas umożliwiały pokazanie jedynie fragmentu oferty i przykładowych rozkładów mieszkań. Ekran interaktywny udostępnia szczegółowy podgląd wszystkich lokali dostępnych w budynku, oprócz tych, które znalazły już swoich nabywców.

Rozbudowana symulacja to nie tylko precyzyjne informacje o wyglądzie i układzie pomieszczeń, lecz także o nasłonecznieniu pokoi o różnych porach dnia, czego wersja papierowa nie byłaby w stanie zapewnić. I chociaż nadal chętnie wychodzimy z biura sprzedaży z folderem w ręku, to mimo wszystko doceniamy nową technologią i idące z nią w parze, nowe możliwości.

Czego nam brakowało w folderach?

Wizualizacje idą jeszcze o krok dalej. Obejrzeć można układ piętra, cały budynek oraz jego najbliższe otoczenie. Nabywca ma do czynienia z obrazem w technologii 3D, co daje mu możliwość dotknięcia bryły budynku, obrócenia jej i przyjrzenia się inwestycji z każdej strony.

Foldery sprzedażowe musiałyby mieć setki stron, aby pokazywać wszystko to, co mogą nam zobrazować interaktywne ekrany. A i tak nie wszystko byłoby możliwe.

- Dla wielu naszych klientów szczególne znaczenie ma widok z mieszkania. Chcą się upewnić, czy sąsiedzi nie będą im zaglądali w okna i jaką intymność zapewnia balkon czy taras. Na papierze tego nie zobaczymy, na wizualizacji 3D już tak. Widzimy, że nasi klienci bardzo to doceniają – opowiada Krzysztof Foder, dyrektor sprzedaży i marketingu w Bouygues Immobilier Polska.

Interaktywne ekrany pozwalają dostrzec detale, co było praktycznie niemożliwe w przypadku makiet pod szklaną kopułą, tak często spotykanych w biurach sprzedaży deweloperów. Z ekranu można korzystać samodzielnie, dzięki czemu oszczędzamy nasz czas, a jak wiadomo, jest on bardzo cenny.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych