PARTNER PORTALU

Dopłaty do czynszów najmu – idą zmiany?

Polityka mieszkaniowa jest polem do kolejnych eksperymentów. Od dłuższego czasu funkcjonują dodatki mieszkaniowe, od niedawna dodatki energetyczne, a teraz mogą być też „dopłaty do czynszu”. Mają przypominać nieco dofinansowania do zakupu mieszkań w ramach poprzednich programów MdM i RnS, a trochę rozliczenia TBS-ów z ich najemcami.

Autor: Hanna Milewska-Wilk 09 kwietnia 2018 13:11

Przede wszystkim: dodatki do czynszu nie mają być dla wszystkich. Jak ma się sytuacja na rynku do projektu Ustawy o pomocy państwa w ponoszeniu wydatków mieszkaniowych…? I czy ten projekt coś zmieni?

Dla kogo jest to narzędzie?
Ustawodawca przywołuje w Uzasadnieniu trzy główne grupy: najemców, samorządy gminne i inwestorów. Grupa najemców ma się powiększać corocznie o około 50 tysięcy gospodarstw domowych, a ogólnie z dopłat będzie można korzystać maksimum 9 lat.

Najemcy, czyli główni zainteresowani, będą mogli ubiegać się o mieszkanie z dopłatą wyłącznie w gminach, które taką możliwość udostępnią, jeśli spełnia oczywiście określone warunki: przede wszystkim dochodowe, ale i związane z nieposiadaniem mieszkania, obecnie i w przeszłości. Cały katalog kryteriów wymienia projekt Ustawy, gminy będą mogły uszeregować te kryteria.

Gminy będą bardzo ważnym decydentem: będą decydować o uruchomieniu w ogóle programu dopłat, wytypowana gminna instytucja będzie też podpisywać umowy z inwestorami – dotyczące nieruchomości mieszkalnej, układać listy potencjalnych najemców na podstawie zebranych i zweryfikowanych dokumentów, i na koniec rezerwować środki w Banku Gospodarstwa Krajowego. Bieżące zestawienia dotyczące dopłat i comiesięczne wnioski o ich wypłatę na konto inwestora też będą w gestii tej gminnej instytucji.

Inwestorzy dostarczający w tym modelu gotowe budynki, spełniające kryteria wyznaczone przez gminy, mają mieć zapewnione wpływy z czynszów (dzięki dopłatom), i jednocześnie zapewnione obłożenie obiektu najemcami, których rekrutuje gminna instytucja.

Lista „ale”
Wysokość dopłat to ciekawe zagadnienie. Z jednej strony podkreśla się, że koszt zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych nie powinien przekraczać 40% dochodu gospodarstwa, ale same dopłaty uzależnione są nie od wysokości czynszu ani dochodów pozostawianych do dyspozycji po opłaceniu czynszu, ale od wskaźnika wyliczanego dla TBSów – kosztu odtworzenia m2 mieszkania w danej lokalizacji. Obecnie funkcjonujące dodatki mieszkaniowe uzależnione są od wysokości czynszu w mieszkaniach komunalnych w danej gminie. Ani jedno, ani drugie rozwiązanie nie odnosi się do rynkowych czynszów, poza konstatacją w Uzasadnieniu do projektu, że są wysokie.

Czas udzielania dopłat to kolejny zaskakujący punkt. We wciąż procedowanym projekcie zmian w Ustawie o ochronie praw lokatorów proponowano weryfikację najemców komunalnych co 18 miesięcy, tutaj od razu są okresy trzyletnie. Każda z osób ma dodatkowo coś jak „rachunek ciągniony” i niezależnie od tego, jakie gospodarstwa domowe będzie współtworzyć, może korzystać z dopłat maksimum 9 lat. Takie ograniczenie nie istnieje przy najmie komunalnym, socjalnym czy z zasobów TBSów, nie ma go również przy dodatkach mieszkaniowych. Powstaje pytanie, co się będzie działo, jeśli po tym czasie nadal potrzebna będzie pomoc mieszkaniowa?

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych