PARTNER PORTALU

Financial Times o handlu ludźmi i pracy przymusowej w brytyjskiej branży budowlanej

Brytyjski dziennik "Financial Times" opisał problem handlu ludźmi i pracy przymusowej wśród osób zatrudnionych w budownictwie w Wielkiej Brytanii. Według badań nawet co trzecia osoba zatrudniona w tej branży w Londynie została kiedyś zmuszona do pracy za darmo.

Autor: housemarket.pl 27 lipca 2018 13:38

W reportażu, który został opublikowany na stronie internetowej gazety i znajdzie się w weekendowym magazynie, opisano historie osób, które przyjechały do W. Brytanii w celu znalezienia pracy, a zostały wykorzystane finansowo przez pośredników lub pod pretekstem wymyślonego długu.

Reporterka gazety rozmawiała m.in. z 27-letnim Teodorem, który trzy dni jechał autobusem z Rumunii i został umieszczony w pokoju z sześcioma innymi osobami, a także o Polaku Krzysztofie, który stał się bezdomny, ponieważ jego pracodawca nie wypłacał mu pełnej pensji.

"FT" zaznaczyło, że "w ciągu ostatniej dekady brytyjska branża budowlana, podobnie jak rolnicza i sektor przetwórstwa spożywczego, skorzystały z legalnej migracji wschodnioeuropejskich pracowników (...), by w krótkim czasie zapełnili oni miejsca pracy dla pracowników o niskich kwalifikacjach, często stanowiska, na które trudno było znaleźć Brytyjczyków".

Dziennik opisał, jak Teodorowi zabrano dokumenty tożsamości, a następnie wstrzymano wypłatę zarobków, argumentując to fikcyjnym długiem, który rzekomo powstał w związku z kosztami jego przyjazdu do Wielkiej Brytanii. Według danych ONZ taka forma zniewolenia jest jednym z najczęstszych przypadków handlu ludźmi.

Z kolei Krzysztof otrzymał ofertę pracy na budowie w południowo-wschodnim Londynie, ale w ciągu czterech kolejnych miesięcy regularnie otrzymywał zaniżone wynagrodzenie, w czego efekcie w lutym został wyrzucony z mieszkania i musiał zamieszkać na placu budowy, a następnie w pobliskim parku. Po jego kontakcie z policją otrzymywał wiadomości, w których mu grożono.

W 2017 roku do brytyjskich władz zgłosiło się nieco ponad pięć tysięcy ofiar handlu ludźmi i współczesnego niewolnictwa - aż o 35 proc. więcej niż rok wcześniej. Polacy stanowili wśród nich 10. największą grupę - ze 102 przypadkami - ale przedstawiciele organów ścigania i organizacje pozarządowe ostrzegały w rozmowie z PAP, że realna liczba mogła być wielokrotnie większa, bo wiele osób nie zgłasza się na policję.

Szczególnie narażeni na ryzyko handlu ludźmi i pracy przymusowej są pracownicy fizyczni w branży budowlanej, gdzie skomplikowana struktura obejmująca podwykonawców i pracowników tymczasowych zatrudnianych przez agencje pracy sprawia, że wiele firm nie wie nawet, jaki jest status prawny ich budowlańców.

Według badania organizacji pozarządowej Focus on Labour Exploitation (Flex) nawet ponad jedna trzecia wszystkich budowlańców z państw Unii Europejskiej, którzy pracują w Londynie, pracowała w którymś momencie swojej kariery za darmo z powodu wyzysku ze strony pracodawcy.

Profesor Andrew Crane z Uniwersytetu w Bath ocenił, że "większość dużych firm ma prawdopodobnie w swoich strukturach osoby, które pracują przymusowo". Jak dodał, "to może wydarzyć się w każdej firmie". "Nie znaleźliśmy jeszcze przykładu żadnej firmy, która w pełni poradziłaby sobie ze śledzeniem statusu swoich pracowników" - podkreślił Crane.

"FT" zwrócił uwagę, że wiele osób dotkniętych handlem ludźmi lub współczesnym niewolnictwem obawia się kontaktu z policją ze względu na konsekwencje prawne lub możliwość połączenia tej sprawy z postępowaniem, które mogłoby doprowadzić do deportacji z kraju.

Osoby, które same padły ofiarą handlu ludźmi lub podejrzewają, że problem ten dotyczy znanych im ludzi, mogą zadzwonić w Wielkiej Brytanii na prowadzoną przez londyńską organizację East European Resource Centre (EERC) polskojęzyczną infolinię pod numerem 0 8000 121 700.

Zgodnie z brytyjskim prawem po ustaleniu, że dana osoba mogła paść ofiarą handlu ludźmi, może ona liczyć na tymczasowe zakwaterowanie, wsparcie psychologiczne i pomoc w znalezieniu pracy.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.