PARTNER PORTALU

Gdzie będą nowe mieszkania w Gdańsku?

Najbardziej zaludnione są Zaspa i Chełm. Najwięcej mieszkańców przybywa w południowych dzielnicach. Miasto chce ich przyciągnąć na tzw. dolny taras, za to w Olszynce mieszkańcy protestują.

Autor: HouseMarket.pl 22 lutego 2016 11:05

Biuro Rozwoju Gdańska przygotowuje nowe Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego. W styczniu i lutym 2016 roku zorganizowano w związku z tym trzy seminaria, na które zaproszono m.in. przedstawicieli rad dzielnic i rady miasta, organizacje pozarządowe, Pomorskie Biuro Planowania Regionalnego i mieszkańców.

Ostatnie ze spotkań poświęcone było kształtowaniu terenów mieszkaniowych.

Jak informuje gdański magistrat, w latach 2006-2014 w mieście wybudowano aż 35 tys. mieszkań. W sumie, w całym Gdańsku, jest ich dzisiaj 206,9 tys. Najgęściej zaludnionymi dzielnicami są obecnie Zaspa i Chełm, jednak najwięcej mieszkańców w ostatnich latach przybywa w południowych dzielnicach.

Południe się rozrasta

W 2005 r. mieszkańcy tzw. Południa stanowili 21 proc. ogółu gdańszczan, a w 2014 r. – już 28 proc. Prognozuje się, że do roku 2045 ten wskaźnik wzrośnie do nawet 40 proc.

W tej części Gdańska pozostało już niewiele terenów gminnych. To przede wszystkim rezerwy gruntowe przeznaczone na drogi, szkoły bądź inne usługi dedykowane lokalnej społeczności. Pozostałe tereny należą do prywatnych właścicieli.

Dolny taras czeka

Miastu zależy też na rozwoju „do wewnątrz”, na tym, by mieszkańców przyciągać do dzielnic w tzw. dolnym tarasie, gdzie znajduje się pełna infrastruktura i nie trzeba ponosić kosztów związanych np. z budową dróg czy szkół.

Obowiązująca od kilku miesięcy ustawa dotycząca rewitalizacji, obliguje miasta do tego, by „nie rozlewały się” już na zewnątrz, ale właśnie zachęcały mieszkańców do osiedlania się bliżej centrum i w istniejącej miejskiej tkance.

Olszynka mówi: nie

Ta wizja nie podoba się jednak mieszkańcom Olszynki. Na lutowe seminarium wybrała się spora grupa przedstawicieli Rady Dzielnicy Olszynka, która apelowała do urzędników, by uwzględnili ich dzielnicę w planach mieszkaniowych.

– Nasza dzielnica znajduje się zaledwie kilka kilometrów od centrum. Mamy tylko szkołę i żadnego porządnego centrum usługowego. Ustalenie terenu mieszkaniowo-usługowego pozwoliłoby na rozwój naszej dzielnicy – przekonywała Jadwiga Kubik z Rady Dzielnicy Olszynka. Radna podkreśliła, że nie ma sensu utrzymywania przez miasto znajdujących się w dzielnicy terenów rolnych.

– Czemu nie zrobić naszej dzielnicy na podobieństwo Osowy? Ceny gruntu są tu niskie, około 100-200 zł za metr kwadratowy. W której części Gdańska można kupić za tyle ziemię? – wtórował jej radny Olszynki, Jarosław Zygmunt.

W odpowiedzi usłyszeli, że rolnicza przestrzeń produkcyjna jest pożądana przez miasto. A wyznaczenia terenów mieszkalnych w tej dzielnicy zabrania im ustawa dotycząca rewitalizacji.

 

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych