Gminy nie chcą pozwalać na wykup TBS-ów

Prawo umożliwiło wykup mieszkań w TBS-ach, ale decyzja należy do właściciela, czyli samorządu, a nie najemcy. Żadna gmina się na to nie zdecydowała, bo chce mieć mieszkania na wynajem.

Autor: HouseMarket.pl 19 listopada 2015 09:25

Gminy nie pozwalają na wykup TBS-ów, ponieważ towarzystwa są ważnym elementem ich polityki mieszkaniowej. Niektóre TBS-y budują na swoich osiedlach przedszkola, żłobki, a w Zielonej Górze nawet szkołę. Projektują też mieszkania dla osób starszych.

- TBS-y były zawsze mieszkaniami na wynajem. Owszem, prawo otworzyło furtkę i umożliwiło ich wykup, ale decyzja należy do właściciela, czyli gminy, a nie najemcy. Z tego co wiem, żaden samorząd się na to nie zdecydował, bo chce utrzymać swoją politykę mieszkaniową, która przewiduje mieszkania na wynajem – tłumaczy Wiesław Źrebiec, prezes Polskiej Izby Gospodarczej Towarzystw Budownictwa Społecznego.

Mieszkania mobilne

Lokale w TBS-ach mają być mieszkaniami mobilnymi. - Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby odebrać swój wkład partycypacyjny i skorzystać z innych programów mieszkaniowych, jeżeli ktoś potrzebuje mieszkania na własność, jak choćby MdM – tłumaczy prezes.

Dodaje, że TBS-y są zasobem mieszkań na wynajem, albo na stałe. - Młodzi ludzie mówią mi, że nie są zainteresowani mieszkaniami na własność, bo się boją losu frankowiczów. Nie chcą być przywiązani wieloletnimi kredytami hipotecznymi. Z jednej strony mieszkanie na własność jest komfortowe, ale gdy się ma ustabilizowaną sytuację życiową. Jeśli coś się w życiu zmieni, to następuje blokada – chodzi o brak mobilności. Okaże się na przykład, że trzeba jechać do Norwegii za pracą i pojawia się problem, co zrobić z mieszkaniem – przyznaje prezes Wiesław Źrebiec.

Zaległości czynszowe

Prezes nie zgadza się z opinią, że TBS-y są za drogie. - Robiliśmy analizy dla banku. Zaległości czynszowe w TBS-ach nie przekraczają dwóch procent. To jest  znikoma ilość. Spłaty kredytów, które nie ciążą na najemcach, tylko na towarzystwach idą bardzo dobrze. To są najwięksi klienci w Polsce. Spłacalność jest na poziomie 99,8 proc.  – wylicza Wiesław Źrebiec. Według niego czynsze są na średnim poziomie. W tych już wybudowanych nie mogą przekroczyć czterech procent wartości odtworzeniowej.

- Z tego co wiem, ustalane są na poziomie 3-3,5 proc. maksimum. Nie są duże. Wpłata partycypacyjna owszem nie jest niska, ale jest rewaloryzowana i może być po prostu oddana, jeśli najemca rezygnuje z mieszkania i to na warunkach uwzględniających wartość odtworzeniową, czyli jak do nowego mieszkania. Jeśli wkład partycypacyjny kiedyś oznaczał że można było za niego kupić 10 mkw., to dzisiaj jest tak samo – tłumaczy Wiesław Źrebiec.

Przypomina, że ostatnia nowelizacja ustawy dotyczącej TBS-ów podniosła dopuszczalne górne stawki czynszowe do pięciu procent.

- Nie sądzę, żeby jakiś TBS z tego skorzystał. Do tej pory nikt nie zastosował maksymalnych stawek. Te pięć  procent jest dla nowych mieszkań, które powstaną w nowym programie. Dla tych już zbudowanych ciągle zostaje cztery procent – wyjaśnia prezes Polskiej Izby Gospodarczej Towarzystw Budownictwa Społecznego.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych