Gorąco w nieruchomościach. Idą zmiany na rynku mieszkaniowym

Likwidacja programu MdM, wyższy wkład własny i rosnące marże kredytów hipotecznych – to tylko niektóre wiadomości, jakie w pierwszych tygodniach stycznia elektryzowały rynek nieruchomości. Na pewno nie był to okres nudny. Jak w ciągu następnych miesięcy będzie wyglądał wrocławski rynek mieszkaniowy, co się zmieni i na co powinniśmy się przygotować?

Autor: HouseMarket.pl 26 stycznia 2016 12:25

Obserwując statystyki dotyczące np. liczby rozpoczynanych przez deweloperów budów oraz uzyskanych pozwoleń na budowę, wydaje się, że inwestorzy patrzą w przyszłość optymistycznie. Rok 2016 może nie będzie tak rekordowy jak ubiegły, ale sytuacja powinna być stabilna – zarówno w kontekście cen nieruchomości, których ewentualny wzrost nie powinien przekroczyć kilu procent, jak i popytu na nowe mieszkania.

Według najnowszego raportu NBP średnia cena ofertowa mieszkania na rynku pierwotnym we Wrocławiu wynosiła w III kwartale 2015 roku nieco ponad 6100 zł, a transakcyjna była o kilkadziesiąt zł niższa.

- Deweloperzy, mimo dużego zainteresowania ich ofertą, nie ulegli nieuzasadnionemu huraoptymizmowi, ponieważ mają świadomość, że wysoka podaż jest w dużym stopniu efektem atrakcyjnych cen nieruchomości. O dużych podwyżkach na razie nikt więc nie myśli, będą to raczej niewielkie korekty – mówi Michał Trejgis, z-ca kierownika działu sprzedaży i marketingu w firmie Budotex z Wrocławia.

Wkład własny większy o 5 proc. Kolejna podwyżka za rok

Zgodnie z tzw. rekomendacją S, kwota udzielonego kredytu hipotecznego nie może przekroczyć w tym roku 85 proc. wartości nabywanej nieruchomości. Wymagany wkład własny wzrósł automatycznie z 10 do 15 proc. Te dodatkowe 5 proc. możemy jednak ubezpieczyć dodatkową polisą, więc nie powinna być to zmiana znacząca dla rynku nieruchomości i zasobności finansowej kupujących. Poza tym już w 2015 roku wiele banków stosowało takie kryteria, a niektóre udzielały kredytów tylko do 80 proc. wartości mieszkania. Teraz dołączą do nich po prostu pozostałe instytucje, które do tej pory stosowały bardziej liberalną politykę kredytową. Warto także pamiętać, że nie jest to ostatnia zmiana dotycząca wkładu własnego. Kolejna 5-procentowa podwyżka czeka nas z początkiem stycznia 2017 roku.

Kredyt z banku dostaniemy, ale będzie mniejszy i droższy

Dotychczasowych kredytobiorców cieszyć powinna styczniowa decyzja Rady Polityki Pieniężnej, która zdecydowała się utrzymać stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Dzięki temu płacone przez nich comiesięczne raty na razie nie wzrosną.

Niestety była to do tej pory jedyna pozytywna wiadomość jaka napłynęła z rynku kredytowego. Początek roku pokazał bowiem, że banki nie będą już tak ochoczo udzielały pożyczek na zakup mieszkania jak było to w roku ubiegłym. Już niemal wszystkie instytucje finansowe zdecydowały się bowiem podnieść własne marże. A to przekłada się automatycznie na niższą zdolność kredytową klientów i wyższe raty nowych kredytów.

Na szczęście o oprocentowaniu pożyczek mieszkaniowych decyduje także WIBOR, który jest na bardzo niskim poziomie, co sprawia, że kredyty wciąż nie są zbyt drogie i dostępne na wielu Polaków.

– Ulgę kredytobiorcom mogłaby w krótkim okresie przynieść obniżka stóp procentowych przez RPP, ale nawet ona nie jest w stanie zrekompensować w 100% strat wynikających z podniesienia marż przez banki. Musimy się pogodzić z tym, że kredyty będą nieco droższe niż w roku ubiegłym – zauważa Michał Trejgis.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych