Jak Brexit wpłynie na frankowiczów?

Wiele może zależeć od polityków, także unijnych, oraz szwajcarskiego banku centralnego – uważają ekonomiści. Ich zdaniem w najbliższych dniach polska waluta może być pod presją.

Autor: PAP 27 czerwca 2016 10:19

Zdaniem członka zarządu Deloitte Rafała Antczaka obecnie trudno mówić o krótko i długoterminowych konsekwencjach Brexitu, są one niejasne.

- Na pewno będziemy, jako Polska, testować wiarygodność kursu złotego. Co oznacza, że zobaczymy, jak inwestorzy tak naprawdę postrzegają Polskę. To będzie niezależna ocena – powiedział Antczak.

Zaznaczył, że skutki dalszego rozwoju sytuacji będą w dużej mierze zależały od tego, jaka będzie polityka UE, Komisji Europejskiej i co postanowi rząd.

- To są już zupełnie niejasne decyzje polityczne. Będzie można je oceniać po tym jak zapadną. Nie mam dobrych przeczuć. Bo jeżeli ktoś popełnia błędy w zarządzaniu przez ostatnie kilkanaście lat, to trudno się spodziewać, że będzie miał pomysł na uratowanie UE" – uważa Antczak. Według niego potrzeba refleksji nad kształtem Unii musi raczej zostać wykonany krok wstecz, a nie w przód – uznał.

- Rynki oczywiście będą szaleć, będą próbować przewidywać, czy wykorzystywać sytuację. Polski złoty zawsze był obiektem spekulacji w takich sytuacjach, to nie jest nic nowego. Tylko teraz oczywiście pada pytanie, czy w długim terminie będziemy mieli uspokojenie sytuacji – powiedział. Zdaniem Antczaka trudno też ocenić przygotowane przez zespół działający przy Kancelarii Prezydenta propozycje dla frankowiczów, bowiem znanych jest za mało szczegółów.

Zespół ekspertów Kancelarii Prezydenta przedstawił na początku czerwca założenia przyszłej ustawy dot. frankowiczów; zarekomendował m.in. takie rozwiązania: zwrot części spreadów, cztery warianty kursu sprawiedliwego – do wyboru przez kredytobiorcę, przewalutowanie kredytu po obecnym kursie, a nawet zwrot nieruchomości.

Według Antczaka decyzje polskich władz wobec frankowiczów, w tym tzw. ustawy frankowej, powinny uwzględniać rozwój sytuacji.

- Radziłbym zachować daleko idącą wstrzemięźliwość w podejmowaniu jakichkolwiek zobowiązań. Zawsze lepiej mieć w obliczu takich sytuacji pełen wachlarz możliwych rozwiązań. Tutaj nie da się już przewidywać sytuacji – trzeba oceniać fakty. Najgorszym rozwiązaniem jest określanie z góry, jakich decyzji się nie będzie podejmować. Bo wtedy daje się w pewien sposób rynkom możliwość, żeby działały przeciwko tym decyzjom – dodał.

Także główny ekonomista banku Societe Generale Jarosław Janecki uważa, że wysuwanie wniosków dotyczących przyszłości na podstawie obserwowanej w piątek zmienności złotego jest ryzykowne.

- Nie wiemy na ile złoty generalnie się osłabi w najbliższych dniach, czyli na jakim poziomie się ustabilizuje. To, co obserwowaliśmy w piątek, to była pierwsza, bardzo negatywna reakcja. Spowodowała, że na rynku walutowym, na rynku stóp procentowych, mieliśmy do czynienia z przereagowaniem na daną informację. Musimy poczekać kilka dni aż sytuacja się uspokoi – powiedział.

Janecki zwrócił uwagę, że na kurs franka wpływ będą mieć ewentualne działania szwajcarskiego banku centralnego. Nie wiadomo, czy Szwajcarzy uznają, że ich waluta jest zbyt mocna i będą chcieli w jakiś sposób na to reagować. Według Janeckiego kurs franka powinien ustabilizować się raczej poniżej 4,10 zł.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych