PARTNER PORTALU

Jak wykończyć mieszkanie nie wykańczając siebie?

W Polsce trwa boom mieszkaniowy. Jednocześnie wiele osób decyduje się na zakup wymarzonego „M” na rynku wtórnym. W obu przypadkach inwestycja wiąże się z koniecznością przeprowadzenia prac wykończeniowych lub remontem. Jak zabezpieczyć się prawnie i postępować na wypadek kłopotów z nieuczciwymi i niesolidnymi fachowcami?

Autor: housemarket.pl 30 stycznia 2018 13:58

Przy zakupie mieszkania większość z nas pilnuje dokumentacji oraz uważnie czyta i analizuje zapisy umowy. To zrozumiałe, bo w grę wchodzą duże kwoty, nierzadko związane z zaciągnięciem kredytu na wiele lat. Często jednak nie wykazujemy podobnej staranności na kolejnych etapach przygotowania naszej nieruchomości do zamieszkania. Mowa tu o zlecaniu usług remontowych czy wykończeniowych. To błąd, ostrzegają eksperci D.A.S. Towarzystwa Ubezpieczeń Ochrony Prawnej S.A. i przypominają, że o ile nie zawsze możemy się uchronić przed czyjąś nieuczciwością i niesolidnością, to możemy sobie ułatwić drogę do naprawiania powstałych szkód oraz odzyskania straconych pieniędzy. Trzeba tylko pamiętać o kilku podstawowych sprawach.

Po pierwsze: umowa na piśmie

Jedną z podstawowych czynności, którą powinniśmy dokonać zlecając prace w naszym lokum, jest zawarcie umowy na piśmie. Możemy sporządzić ją sami, nawet odręcznie. W dokumencie należy dokładnie określić zakres i termin wykonania prac oraz wynagrodzenie firmy czy osoby, której zlecamy wykończenie lub remont mieszkania. Dopilnujmy, aby w umowie znalazły się pełne dane kontaktowe stron oraz wszelkie informacje dotyczące finansowych rozliczeń. Warto również pisemnie lub elektronicznie potwierdzać bieżące ustalenia.

– Dokumenty, ale także wszelka korespondencja, np. SMS-owa czy mailowa, to dowód, który może być wykorzystany w celu wyjaśniania wszelkich niejasności pomiędzy stronami. Jeśli zdarzy się, że spór z wykonawcą trafi do sądu, takie dowody będą mieć kluczowe znaczenie. Owszem, umowa ustna też jest wiążąca, jednak udowodnienie jej ustaleń przed sądem jest już dużo trudniejsze – podkreśla Piotr Kuźmiński prawnik w D.A.S.

Ekspert wskazuje, że dla celów dowodowych, forma pisemna powinna być zachowana przy wszelkich deklaracjach z obu stron. Jeśli w trakcie prac zdarzy się, że zechcemy zmienić pierwotne plany, to warto zawrzeć nowe postanowienia w ramach aneksu do umowy. Coś może pójść nie tak na każdym etapie projektu, należy być tego świadomym i nie bagatelizować ryzyka.

Po drugie: mówmy sprawdzam

Zawarcie umowy to dopiero pierwszy krok. Ważne jest także jej konsekwentne egzekwowanie. Warto co jakiś czas sprawdzić postępy i jakość wykonywanych prac. Jeśli mamy wątpliwości co do tego, jak są one przeprowadzane lub widzimy, że „fachowiec” ewidentnie robi coś niezgodnie z ustalaniami, to niezwłocznie to sygnalizujmy.

W przypadku, gdy firma w oczywisty sposób łamie zapisy umowy oraz nie reaguje na nasze prośby, powinniśmy poczynić stosowne kroki.

– Wezwanie do przeprowadzenia poprawek wraz z wyznaczonym terminem należy skierować do wykonawcy pisemnie i wysłać listem poleconym z potwierdzeniem odbioru. Jeżeli sprawa trafi do sądu, nasza korespondencja będzie stanowiła dowód na podjęcie próby polubownego zakończenia sporu – tłumaczy Piotr Kuźmiński.

Pamiętajmy jednak, że nasze żądania muszą być zasadne oraz mieć swoją podstawę w zapisach umowy i przepisach prawa. Jeśli wykonawca nie uzna naszej reklamacji i odmówi wykonania naprawy, to możemy zatrudnić innego wykonawcę do poprawienia jego pracy i w sądzie dochodzić zwrotu poniesionych z tego tytułu kosztów.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych